Janusz Palikot ocenił biust Dody. Wokalistka odbiła piłeczkę jednym zdaniem

obcas.pl 24 minut temu

Janusz Palikot znów skomentował cudze zdjęcie w sieci i tym razem trafił na Dodę. Polityk ocenił biust wokalistki pod jej nagraniem z biżuterią, a odpowiedź dostał w kilka chwil. Artystka odbiła piłeczkę jednym zdaniem. Internauci przyklasnęli jej ripoście.

Janusz Palikot ocenił biust Dody pod jej nagraniem

Wokalistka wrzuciła na Instagram rolkę, na której w sukni z obfitym dekoltem prezentuje biżuterię. Materiał miał być zwykłą reklamą. Pod nagraniem pojawił się jednak komentarz byłego polityka, który od miesięcy zaczepia w sieci kolejne osoby.

“Za duże piersi. Co za d*bil to robił?”

– napisał Palikot.

Wokalistka odpowiedziała mu jeszcze tego samego dnia. Nie owijała w bawełnę.

Doda nie pozostała mu dłużna

Artystka słynie z ciętego języka i nie odpuściła również tym razem. Zamiast tłumaczyć się z własnego wyglądu, odesłała Palikota do jego własnej anatomii.

“Nie ten, co twoje jaja”

– odparła wokalistka.

To nie pierwszy raz, gdy piosenkarka rozprawia się z zaczepką w kilku słowach. W 2022 roku opisywaliśmy, jak odpowiedziała mężczyźnie, który wykrzykiwał wulgarne hasło pod sceną w Mrągowie. Wtedy też miała ostatnie słowo.

Internauci stanęli po stronie wokalistki

Część obserwujących przyklasnęła politykowi, ale znacznie większe grono ujęło się za piosenkarką. W komentarzach gwałtownie zrobiło się gęsto od uwag pod adresem samego Palikota.

“Doda może zmienić rozmiar piersi. Ty od lat próbujesz zmienić własny wizerunek i jakoś wciąż przebija spod niego ten sam Janusz”

– pisali internauci.

Inni zwracali uwagę, iż były poseł szuka w ten sposób zasięgów kosztem cudzej popularności. Ocenianie ciała artystki ma zresztą w jej przypadku swoją sądową historię. W 2021 roku pisaliśmy o wygranym przez nią procesie z chirurgiem, który w telewizji wskazywał rzekome operacje na jej twarzy. Sąd przyznał jej wtedy 50 tysięcy złotych zadośćuczynienia.

Palikot ma na głowie dziewięć zarzutów

Przypomnijmy, iż polityk i upadły biznesmen ma dziś na głowie znacznie poważniejsze sprawy niż komentarze pod cudzymi zdjęciami. Prokuratura postawiła mu dziewięć zarzutów. Wszystkie dotyczą oszustw finansowych przy działalności Manufaktury Piwa, Wódki i Wina.

Uzupełniony zarzut mówi o wprowadzeniu w błąd 145 inwestorów i doprowadzeniu ich do niekorzystnego rozporządzenia mieniem na kwotę przekraczającą 13 milionów złotych. Skala sprawy jest jednak dużo większa. Chodzi o tysiące ludzi.

Palikot został zatrzymany 3 października 2024 roku. Areszt opuścił 27 stycznia 2025 roku po wpłaceniu 2 milionów złotych poręczenia. Od tego czasu regularnie wraca do sieci, komentując wpisy znanych osób. Tym razem trafił jednak na kogoś, kto riposty ma w małym palcu.

Źródło zdjęć: AKPA

Idź do oryginalnego materiału