James Van Der Beek pracował do samego końca. Dwie produkcje z aktorem ujrzą światło dzienne

swiatseriali.interia.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: INTERIA.PL


James Van Der Beek, znany z roli w kultowym serialu "Jezioro marzeń", zmarł 11 lutego w wieku 48 lat po walce z nowotworem jelita grubego. Aktor choćby w obliczu choroby pozostał aktywny zawodowo. W tym roku światło dzienne ujrzą dwie produkcje z jego udziałem.


11 lutego zmarł James Van Der Beek w wieku 48 lat. Gwiazdor "Jeziora marzeń" od 2023 roku zmagał się z nowotworem jelita grubego. O śmierci aktora poinformowali jego bliscy we wpisie w mediach społecznościowych.
"Nasz ukochany James David Van Der Beek odszedł spokojnie dziś rano. Swoje ostatnie dni spędził z odwagą, wiarą i wdziękiem. Jest wiele do przekazania na temat jego pragnień, miłości do ludzkości i świętości czasu. Te dni nadejdą. Na razie prosimy o spokój i prywatność, pogrążeni w żałobie po naszym kochającym mężu, ojcu, synu, bracie i przyjacielu" – czytamy w poście.Reklama


Van Der Beek zyskał popularność dzięki występowi w serialu "Jezioro marzeń" ("Dawson's Creek"), który był emitowany w latach 1998-2003. Gwiazdor wcielał się w rolę Dawsona Leery'ego, marzycielskiego nastolatka, który uciekał od problemów rzeczywistości do świata filmów.

James Van Der Beek: ostatnie projekty zmarłego aktora


James Van Der Beek, pomimo ciężkiej choroby, pozostał aktywny zawodowo niemal do końca. W zeszłym roku mogliśmy go zobaczyć w epizodycznej roli w serialu "Nadrabiaj miną".
Jednym z jego ostatnich angaży był występ w nadchodzącym serialu "Elle", prequelu filmu "Legalna blondynka", którego premiera zaplanowana jest na 1 lipca na Prime Video. Van Der Beek zagrał w nim Deana Wilsona, nowego kandydata na burmistrza miasta. Ponadto aktor wystąpił w horrorze "The Gates" w reżyserii Johna Burra, który trafi do wybranych kin w przyszłym miesiącu.
Burr w wywiadzie dla Deadline wspominał rozmowy z Van Der Beekiem w ostatnim czasie: "Wymienialiśmy się od czasu do czasu SMS-ami. Jego słowa były pełne energii i zakończone wykrzyknikami, choćby gdy jego stan zdrowia musiał się pogarszać" – przekazał.
Według informacji Deadline, aktor pracował również nad książką ze wspomnieniami, jednak nie wiadomo, czy ujrzy ona światło dzienne.
Czytaj więcej: Żegnamy aktora z "Jeziora marzeń". James Van Der Beek zmarł w wieku 48 lat
Idź do oryginalnego materiału