James Van Der Beek nie żyje. Aktor "Jeziora marzeń" miał 48 lat

gazeta.pl 3 godzin temu
James Van Der Beek nie żyje. Aktor miał 48 lat. O jego śmierci poinformowała pogrążona w smutku rodzina.11 lutego rodzina Jamesa Van Der Beeka przekazała smutne wieści. Aktor zmarł w wieku 48 lat. W ostatnich miesiącach życia zmagał się z nowotworem jelita grubego. "Nasz ukochany James David Van Der Beek odszedł dziś rano w spokoju. Swoje ostatnie dni przeżył z odwagą, wiarą i łaską. (...) Na razie prosimy o spokój i prywatność, ponieważ opłakujemy naszego kochającego męża, ojca, syna, brata i przyjaciela" - poinformowano w mediach społecznościowych.
REKLAMA






Zobacz wideo

Znany komentator dowiedział się, iż ma nowotwór. "Dość dziwny ból"



Zmarł James Van Der Beek. Fani i znajomi żegnają aktoraPod wzruszającym postem rodziny Van Der Beeka prędko pojawiło się wiele komentarzy. Fani i znajomi w emocjonalnych wpisach żegnają aktora. "Mam szczęście, iż miałam Cię w moim życiu tak długo. James wyznaczył poprzeczkę jako mąż, ojciec i starszy brat (dla mnie) Jestem bardzo wdzięczna, iż mogłam być świadkiem Waszej miłości, szacunku i troski o siebie nawzajem. Przesyłam miłość i światło dla was wszystkich" - napisała, zwracając się do najbliższych zmarłego Rumer Willis. "Ta wiadomość złamała mi serce. Jestem ogromnie wdzięczna, iż poznałam Jamesa i doświadczyłam jego euforii i talentu. Przesyłam rodzinie wiele miłości i modlę się za was", "Spoczywaj w pokoju James. Byłeś wszystkim, co dobre na tym świecie", "Nie mogę w to uwierzyć. Niech spoczywa w pokoju. Bardzo mi przykro", "Co za smutny dzień" - mogliśmy przeczytać pośród innych komentarzy. Artykuł aktualizowany
Idź do oryginalnego materiału