REKLAMA
Zobacz wideo
Takie były objawy nieuleczalnej choroby Marcina Bułki
James Van Der Beek przeżył szok po usłyszeniu diagnozy. Takie miał objawy chorobyW wywiadzie dla magazynu aktor z "Jeziora marzeń" opowiedział, iż zaczął mieć problemy z wypróżnianiem. - Pomyślałem, iż może muszę odstawić kawę. Albo może nie dodawać śmietanki do kawy. Ale kiedy odstawiłem kawę i nic się nie poprawiło, pomyślałem: W porządku, lepiej to sprawdzić - powiedział aktor. Tak też zrobił i poszedł na badanie endoskopowe jelita grubego. Usłyszał wówczas druzgocącą diagnozę.- Wtedy gastroenterolog powiedział - w najbardziej uprzejmym tonie - iż to rak. Myślę, iż wtedy przeżyłem szok - powiedział dla "People". Podczas rozmowy James Van Der Beek dodał, iż wiadomość o chorobie była dla niego zaskakująca, ponieważ prowadził bardzo aktywny styl życia. - Zawsze kojarzyłem raka z wiekiem i niezdrowym, siedzącym trybem życia. A ja byłem w świetnej kondycji kardio. Starałem się jeść zdrowo - przynajmniej według tego, co wiedziałem wtedy - wyznał dla "People". James Van Der Beek szczerze o trudach związanych z chorobą. "Jest tyle niewiadomych"James Van Der Beek wspomniał wtedy, iż chociaż stara się być bardzo optymistyczny, to w jego głowie pojawiają się różne myśli. - Najtrudniejsze w raku jest to, iż jest tyle niewiadomych. Myślisz sobie: Jak to naprawię? Czy to mnie leczy? Czy mi to szkodzi? Czy to działa? Czy to wróci? Jako ktoś, kto lubi mieć odpowiedzi, niewiedza to jedna z najtrudniejszych rzeczy - powiedział podczas rozmowy z "People" w 2024 roku. Od tego czasu aktor często mówił o swoim stanie i był aktywny w mediach społecznościowych. Jego ostatni post pochodzi z 26 stycznia 2026 roku. To, co opublikował aktor, porusza. Zobacz: James Van Der Beek 26 stycznia dodał ostatni wpis. To, co napisał, wyciska łzy.


