Jake Hall nie żyje. Gwiazdor popularnego reality show miał 35 lat

swiatseriali.interia.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: /Dave Benett / Contributor /Getty Images


Jak podało BBC News, Jake Hall, gwiazdor brytyjskiego reality show "The Only Way Is Essex", zginął w wyniku nieszczęśliwego wypadku podczas wakacji w Hiszpanii. Miał 35 lat.


Według BBC News Hall odniósł obrażenia głowy w czasie pobytu w willi na Majorce. Policja przyjęła, iż jego śmierć byłą nieszczęśliwym wypadkiem. Jak podało "The Sun", do tragedii miało dojść po nocnej zabawie, po której Hall rozbił głową szklane drzwi. Rany zadane przez odłamki szkła okazały się śmiertelne.

Jake Hall. Kariera gwiazdy reality show


"The Only Way Is Essex" ("TOWIE") opowiada o życiu mieszkańców zamożnej części tytułowego hrabstwa położonego we wschodniej Anglii. Format zadebiutował w 2010 roku. Hall, który zarabiał jak model i piłkarz, dołączył do jego obsady w 2015 roku. Wystąpił w 46 odcinkach programu.Reklama


Przez długi czas był związany z Chloe Lewis, swoją koleżanką z "TOWIE". Później spotykał się z Missé Beqiri, gwiazdą programów "Ladies of London" i "Real Housewives of Cheshire". Para doczekała się córki River.

Jake Hall nie żyje. Reakcje


Na informację o śmierci Halla zareagowała stacja telewizyjna ITV. "Jake był częścią rodziny ‘TOWIE’ przez wiele lat. Z powodu dzisiejszych smutnych wiadomości przesyłamy najszczersze kondolencje jego rodzinie i przyjaciołom" – czytamy w oświadczeniu, które przesłano serwisowi "Entertainment Weekly".
Z kolei przedstawiciele Beqiri przekazali, iż "w obliczu dojmującej straty skupi się ona na wsparciu i ochronie swojego dziecka". Rodzina zmarłego poprosiła także o uszanowanie jej prywatności w tym trudnym czasie.
Idź do oryginalnego materiału