
Źródło: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Bob_Dylan_June_23_1978.jpg / Bob Dylan podczas występu w 1978 roku
W tym roku 85. urodziny obchodzi jedna z największych legend światowej muzyki popularnej. Bob Dylan na koncie ma Oscara, 10 nagród Grammy, Prezydencki Medal Wolności oraz jedną z bardziej kontrowersyjnych literackich nagród Nobla. Na przestrzeni lat stał się ikoną pokolenia, które później nazwało go zdrajcą. Jego piosenki coverowali między innymi Adele, Jimi Hendrix czy Guns N’ Roses. Był idolem Beatlesów. Na czym polega więc jego fenomen?
Pomimo ogromnej popularności Dylan jest postacią dość enigmatyczną. Na przestrzeni lat wielokrotnie zmieniał wizerunek, brzmienie, poddawał się procesowi autokreacji. Do dziś wiele szczegółów dotyczących wczesnych lat jego życia pozostaje nieznanych. On sam stara się raczej potęgować tajemniczość swojej scenicznej persony, wymyślając w wywiadach historie, anegdoty, wypowiadając się wymijająco, z dozą ironii i sarkazmu.
Głos pokolenia
Początki kariery Boba Dylana stały pod znakiem muzyki folkowej. Jednym z najważniejszych wzorców tego okresu był dla przyszłej ikony gatunku Woody Guthrie, pieśniarz i działacz polityczny. Uzbrojony w gitarę oznaczoną słynną sentencją „This machine kills fascists” wierzył, iż piosenka może mieć potencjał kształtowania postaw społecznych. W swojej twórczości występował na rzecz praw robotników, sprzeciwiał się segregacji rasowej oraz zaciekle walczył z faszyzmem. Miał ogromny wpływ na odradzający się pod koniec lat 50. ruch folkowy, szczególnie scenę Greenwich Village w Nowym Yorku, do której na początku lat 60. dołączył też sam Dylan.
Przełom w karierze barda nastąpił wraz z premierą jego drugiego albumu studyjnego „Freewheelin’ Bob Dylan” z 1963 roku. Pierwsza w pełni autorska płyta stała się świadectwem ogromnego talentu pisarskiego artysty. Protest songi takie jak „Blowin’ in the wind”, czy „A Hard Rain’s a-Gonna Fall” na stałe wpisały się do kanonu amerykańskiej piosenki. Jawną krytykę polityczną ujmowały one w metafory pozwalające na ich uniwersalne odczytanie. Szczególnie pierwsza została gwałtownie podchwycona przez organizacje kontrkulturowe. Stała się swoistym hymnem walki o prawa obywatelskie oraz ruchu antywojennego.
Popularność Dylana wśród młodego pokolenia dodatkowo ugruntowały kolejne dwa albumy: „The Times They Are A-Changin’” oraz „Another Side of Bob Dylan”. Sam autor stał się natomiast ikoną. Zaczęto nazywać go „głosem pokolenia”. Nie zabrakło także tytułów takich jak prorok, a choćby mesjasz. W spisanych wspomnieniach Dylan wyznaje, iż nigdy nie czuł się z podobnymi przydomkami komfortowo. Ciężar tytułu rzecznika całej generacji był dla niego wyjątkowo dojmujący. Może to po części wyjaśniać drastyczny krok podjęty przez artystę w połowie lat 60. Nastąpił wtedy kolejny przełom w jego karierze, przez który stracił wielu spośród swoich „wyznawców”.
Judasz
Newport rok 1965 i jeden z najbardziej legendarnych występów scenicznych w historii. Bob Dylan wychodzi na scenę słynnego folkowego festiwalu uzbrojony w gitarę elektryczną. Występował tam już nieraz, a z roku na rok czekały na niego coraz większe tłumy. Tym razem zebrana publiczność zamiast znanych już szlagierów usłyszała jednak nowe utwory o zdecydowanie rockowym zacięciu. Z różnych świadectw tego wydarzenia można dowiedzieć się między innymi, iż Dylan został obrzucony obelgami, nazwany zdrajcą, a tłum go wybuczał. Peter Seeger, kolejny spośród uczniów Woodiego Guthrie, miał zagrozić wtargnięciem na scenę z siekierą w ręku. Prawdą pozostaje, iż droga kariery „głosu pokolenia” skręciła wtedy w zupełnie nowym kierunku.
„Maggie’s Farm”, czy „Subterranean Homesick Blues” to piosenki wprowadzające świeże brzmienie, znajdujące swój pełny wyraz na szóstym albumie Dylana. „Highway 61 Revisited”. To prawdziwa płyta-pomnik, w 2012 roku umieszczona przez magazyn Rolling Stone na czwartym miejscu listy 500 najlepszych w historii. Znów nie brakuje tu klasyków takich jak „Like a rolling Stone” (zajmująca pierwszą pozycję w analogicznym rankingu poświęconym piosenkom) czy „Ballad of a Thin Man”. Nie są to już jednak klasyczne protest songi.
Dylan przedstawia światy pełne enigmatycznych postaci, opowiada historie niemające zakończenia. W tym okresie staje się pełnoprawnym poetą. Jego teksty nie dają się jednoznacznie odczytać, pozostawiają raczej ciąg niekończących się pytań, na które autor nigdy nie chciał odpowiadać. Do dziś realizowane są debaty dotyczące tożsamości „Napoleona w łachmanach” z „Like a rolling stone”. Czy chodzi o Andy’ego Warhola? Kim byłby jednak „Dyplomata” z syjamskim kotem na ramieniu? Można o tym dywagować bez końca.
Kowboj
Lata 60. kończą się kolejnym przeobrażeniem. Bard przywdziewa kowbojki kapelusz i próbuje swoich sił w gatunku country. „Nashville Skyline” to dziewiąty, zwieńczający dekadę album. Wypełniony jest romantycznymi piosenkami znacznie odbiegającymi od dotychczasowej poetyki. W karierze Dylana nastąpił kolejny przewrót, tym razem naznaczony raczej spadkiem twórczej formy niż kolejną reinkarnacją. Biorąc pod uwagę, iż w polityce Stanów Zjednoczonych wciąż panowała bardzo napięta atmosfera, wielu fanów było głęboko zawiedzionych odejściem artysty od bardziej zaangażowanej działalności.
Lata 70. to czas poszukiwań. Dylan wciąż kontynuuje rozpoczętą po elektryfikacji współpracę z zespołem The Band skutkującą między innymi dwoma albumami koncertowymi: „Planet Waves” i „Before the Flood”. Stawia także swoje pierwsze kroki w świecie kina realizując muzykę do antywesternu „Pat Garrett i Billy Kid” w reżyserii Sama Peckinpaha. W filmie zagrał też jedną z ról drugoplanowych. Na artystyczne wyżyny powraca jednak dopiero w 1975 roku wraz z albumem „Blood on the tracks”, zajmującym 16. miejsce we wspomnianym wyżej rankingu magazynu Rolling Stone.
Gorzka, przepełniona bólem i rezygnacją płyta odczytywana jest często w kluczu autobiograficznym. Miałaby odnosić się do rozstania Dylana z pierwszą żoną Sarą. Sam autor sprzeciwiał się jednak podobnej interpretacji. Choć początkowo przyjęte przez krytykę raczej chłodno „Blood on the tracks” pozostaje jednym z najważniejszych dzieł artysty. Kilka spośród zawartych na płycie piosenek, między innymi „Tangled up in blue”, składało się również na setlistę trasy koncertowej zatytułowanej „Rolling Thunder Revue”, w którą Dylan wyruszył w towarzystwie trupy zaprzyjaźnionych artystów. To szczególne wydarzenie zostało udokumentowane dwoma filmami: „Renaldo i Clara” oraz „Rolling Thunder Revue: opowieść o Bobie Dylanie” w reżyserii Martina Scorsese. Oba filmy w niezwykle interesujący sposób zacierają granicę między fikcją i rzeczywistością.
Odgrzewanie kotleta
Dalsze losy kariery Boba Dylana w dużej mierze naznaczone są autoreferencyjnością i próbami powrotu do czasów świetności. Wraz z grupą innych legend w średnim wieku (m.in. Georgem Harrisonem) pod koniec lat 80. zakłada supergrupę the Travelling Wilburys. W roku 2001 otrzymuje natomiast Oscara za piosenkę „Things Have Changed” zrealizowaną do filmu „Cudowni chłopcy”. W 2016 został uhonorowany literacką nagrodę Nobla. Zwycięstwo Dylana było niezwykle kontrowersyjne, wielu purystów sprzeciwiało się potraktowaniu piosenek jako pełnoprawnych tekstów literackich. Oliwy do ognia dolało również zachowanie samego zwycięzcy, który nie odebrał Nobla osobiście.
Lata 60. pozostają najważniejszym okresem działalności Boba Dylana. Osiągnął wtedy więcej niż niejeden artysta przez okres całej kariery. Dziś w dużej mierze pozostaje on na uboczu odgrzewając raczej hity sprzed lat. Zaskakiwać może jednak jego działalność w serwisie Patreon, gdzie udostępniane są wygenerowane przez AI fikcjonalne wykłady, wygłaszane zza grobu między innymi przez Marka Twaina czy Aaron Burra. Niektórzy odczytują to jako kontynuację eksploracji tematów pamięci, przemijania oraz amerykańskiego folkloru, dla innych jest to dziwaczny dowód upadku kreatywności niegdyś wielkiego artysty. The Times They Are A-Changin’.
Anna TOMCZAK





![W Katowicach odbędzie się największa konferencja psychoterapeutów w Polsce - XI Konferencja Naukowa PTTPB [Patronat medialny]](https://www.wkatowicach.eu/assets/pics/aktualnosci/2026-05/maj%C3%B3wka_2.jpg)




