Janusz Stankiewicz poznał Tadeusza Różewicza w latach 90., kiedy poeta, prozaik i dramaturg bywał gościem jego brata, grafika Eugeniusza Geta-Stankiewicza. Jako fotograf dokumentował wówczas ich wspólny projekt. niedługo potem stał się gościem Różewicza w jego domu i ogrodzie na Biskupinie. Tam powstały kolejne interesujące zdjęcia, a obejrzymy je od 9 października na wystawie „Dzwonił do mnie Różewicz, żebym przyszedł z aparatem…” w Muzeum Pana Tadeusza.