Pamięci Bogny Gniazdowskiej (1964–2025) Dwadzieścia lat temu Adam Brincken wspominał: „Obrazy Sempolińskiego zjawiły się przede mną jako coś niemożliwego. Zjawisko, do poznania którego zabrakło mi intelektualnego klucza”1. Wielokrotnie stawałem przed płótnami Jacka Sempolińskiego obojętny z bezradności, aż wreszcie, w najmniej spodziewanym momencie, przemówiły do mnie, a może adekwatniej byłoby napisać – wykrzyczały za mnie to, […]
