Iwona Pavlović o pseudonimie "Czarna Mamba". Tak to się zaczęło

swiatseriali.interia.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: INTERIA.PL


Iwona Pavlović od lat jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci programu "Taniec z gwiazdami". Jej surowe oceny, bezkompromisowe podejście do tańca i ogromne doświadczenie sprawiły, iż wśród widzów i uczestników gwałtownie zyskała charakterystyczny pseudonim. Wiele osób zastanawia się jednak, skąd adekwatnie wzięło się określenie "Czarna Mamba" i kto jako pierwszy tak nazwał jurorkę.



Dlaczego Iwona Pavlović to "Czarna Mamba"?


Iwona Pavlović zasiada w jury programu "Taniec z gwiazdami" od pierwszej edycji. Przez lata widzowie mogli wielokrotnie przekonać się, iż jurorka słynie z bardzo wysokich wymagań wobec uczestników. Nie unika krytyki, a jej oceny często są bardziej surowe niż pozostałych jurorów.
To właśnie ten styl oceniania sprawił, iż zaczęto kojarzyć ją z silną i wymagającą postawą. Z czasem w mediach i wśród fanów programu utrwalił się pseudonim "Czarna Mamba", który dziś jest niemal tak rozpoznawalny jak samo nazwisko jurorki.


Co ciekawe, określenie to nie pojawiło się spontanicznie wśród widzów. Jego autorką była jedna z najbardziej znanych postaci polskiego kina i telewizji.Reklama



Kto nazwał Iwonę Pavlović "Czarną Mambą"?


Jak wyjaśniła sama Pavlović w rozmowie z Pauliną Sawicką i Pawłem Jaworem, pseudonim wymyśliła Beata Tyszkiewicz. Aktorka przez wiele lat również zasiadała w jury "Tańca z gwiazdami", a jej komentarze często zapadały w pamięć widzów.
Pavlović wspomina dziś tamten moment z dużym sentymentem. Jak podkreśla, przydomek okazał się dla niej istotny także z powodów osobistych.
Jurorka przyznała, iż przez wiele lat spotykała się z bardzo zdrobniałą formą swojego imienia, co zaczęło ją męczyć. W rozmowie mówiła o tym z dużą szczerością: "Czarną Mambę wymyśliła Beata Tyszkiewicz. Tak naprawdę jestem za to jej bardzo wdzięczna z dwóch powodów. Po pierwsze całe życie słyszałam: 'Pani Iwonko', 'Pani Iwoneczko', 'Pani Iwonusiu'. Jako dorosła kobieta naprawdę dostawałam od tego drgawek".
Pavlović przyznała również, iż moment usłyszenia nowego pseudonimu był dla niej symboliczny. Jak sama mówiła: "Kiedy usłyszałam tę Czarną Mambę, powiedziałam: 'Beatka, dziękuję ci. W końcu dorosłam'".



Iwona Pavlović o pseudonimie "Czarna Mamba"


Wbrew temu, co mogłoby się wydawać, jurorka nigdy nie miała pretensji o to określenie. Wręcz przeciwnie, z biegiem lat zaczęła traktować je jako coś w rodzaju ochrony. Pavlović tłumaczy, iż pseudonim sprawia, iż ludzie często podchodzą do niej z większym respektem. W rozmowie podkreśliła, iż taka aura może działać jak tarcza.
"W końcu jestem dużą dziewczyną. Czarna Mamba to jest moja ochrona. Mówię poważnie, teraz Czarna Mamba jest czymś, co mnie otacza i już nikt nie podejdzie do mnie tak łatwo" - wyjaśniła.
Jurorka przyznała także, iż w codziennych sytuacjach czasem zauważa reakcje osób, które ją rozpoznają. Zdarza się, iż fani podchodzą do niej z lekką tremą.
"(...) Czuję czasami, kiedy ktoś robi ze mną zdjęcie albo podchodzi, iż trochę drży. Ale to jest bardzo miłe, naprawdę. To takie przeżycie" - mówiła w rozmowie.
Idź do oryginalnego materiału