Jak podaje portal „Super Express”, żałoba dotknęła jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy „Tańca z Gwiazdami”. Iwona Pavlović przeżywa bolesną stratę po śmierci ukochanej mamy – Zenobii Szymańskiej, która odeszła w wieku 92 lat. Jurorka wielokrotnie podkreślała, iż to właśnie ona była sercem rodziny i kimś, kto łączył wszystkich swoją dobrocią.
Iwona Pavlović pogrążona w żałobie
Rodzina Iwony Pavlović przeżywa trudne chwile. W wieku 92 lat zmarła Zenobia Szymańska – mama znanej jurorki „Dancing With The Stars. Taniec z Gwiazdami” i nestorka rodu, która przez lata była dla bliskich prawdziwym autorytetem i spoiwem rodziny. Smutną informację przekazał w mediach społecznościowych brat Iwony, Waldemar Szymański, żegnając mamę czułymi słowami: „Odeszła od nas nasza mama, kochana Zeniulka”.
Śmierć pani Zenobii to ogromna strata dla całej rodziny, jednak szczególnie dotkliwie przeżywa ją Iwona Pavlović. Jurorka nigdy nie ukrywała, iż relacja z mamą była dla niej wyjątkowa i miała ogromny wpływ na jej życie – zarówno prywatne, jak i zawodowe. Często podkreślała, iż to właśnie mama była dla niej źródłem siły, wsparcia i życiowej mądrości.
Jak przypomina dziennik, jeszcze pod koniec 2024 roku Zenobia Szymańska sprawiła córce wzruszającą niespodziankę. Z okazji 15. rocznicy ślubu Iwony Pavlović niespodziewanie pojawiła się na planie programu „Halo, Tu Polsat”, gdzie odwiedziła „Czarną Mambę” i jej męża. To spotkanie pełne emocji na długo zapadło w pamięć jurorki, która nie kryła wzruszenia, mając mamę u swojego boku. Dziś to wspomnienie nabiera szczególnego znaczenia.
Iwona Pavlović miała wyjątkową relację z mamą
Relacja Iwony Pavlović z mamą od lat była pełna czułości i wzajemnego wsparcia. Choć jurorka „Tańca z Gwiazdami” wielokrotnie podkreślała, iż jako dziecko była „córeczką tatusia”, po śmierci ojca to właśnie więź z mamą stała się dla niej szczególnie ważna i niezwykle głęboka. Zenobia Szymańska zajęła w jej życiu wyjątkowe miejsce, stając się nie tylko rodzicem, ale też emocjonalnym filarem całej rodziny.
Jak przypomina serwis "Super Express", Pavlović nie ukrywała, iż mama była osobą, która potrafiła wszystkich jednoczyć. „Ona scala naszą rodzinę” – mówiła z dumą w jednym z wywiadów, podkreślając jej dobroć, ciepło i naturalną zdolność do budowania bliskości. To właśnie przy niej bliscy czuli się bezpiecznie i mogli liczyć na bezwarunkowe wsparcie.
W ostatnich latach rodzina z coraz większym niepokojem obserwowała pogarszający się stan zdrowia pani Zenobii. Iwona Pavlović otwarcie przyznała, iż choroba mamy postępowała, co było dla niej źródłem ogromnego stresu i smutku. Mimo to do samego końca starała się być blisko, okazując mamie miłość i wdzięczność za wszystko, co od niej otrzymała.











