Iwona Guzowska nie chce, żeby synowa mówiła jej "mamo". "To jest chore". Ekspertka zabrała głos

gazeta.pl 2 godzin temu
Iwona Guzowska pojawiła się w programie "Dzień dobry TVN". Poruszyła temat bycia teściową. Wprost powiedziała to, iż nie chce, żeby jej synowa mówiła do niej "mamo". Co na to psycholożka Magdalena Chorzewska?
Z okazji Dnia Teściowej 5 marca w studiu "Dzień dobry TVN" zagościła Iwona Guzowska. Była pięściarka i kickbokserka ma synową. Co ciekawe, to właśnie ona poznała ją pierwsza. - Zapytajcie mojego syna, zapytajcie moją synową, jakie mamy relacje. Najpierw się poznałam z Monią, zanim się oni poznali. Generalnie ja kocham ludzi i to jest klucz - wyznała w programie. Guzowska zdradziła, iż nie chce, aby jej synowa mówiła do niej "mamo".

REKLAMA







Zobacz wideo Steczkowska czeka na ślub roku w 2026? "Dziewczyna jest piękna, mądra"



Iwona Guzowska o tym, iż synowa nie mówi do niej "mamo". Dlaczego jej to przeszkadza?
Iwona Guzowska została zapytana o istotną kwestię. - Pamiętasz, jak usłyszałaś pierwszy raz od synowej "mamo"? - zapytał pięściarkę w "Dzień dobry TVN" Damian Michałowski. Reakcja była natychmiastowa. - A moja synowa nie mówi do mnie "mamo", mówi normalnie: Iwa. Jak wy sobie to wyobrażacie? Poznaje się z drugą kobietą, poznałam Monię i jesteśmy normalnie po imieniu. Wtedy kiedy ona zaczyna tworzyć relację z moim synem, ma mówić do mnie "mamo"? - zastanawiała się Guzowska. Po chwili dodała:
Nie no, to jest chore, według mnie. To jest nienormalne. Generalnie nie czuję takiej potrzeby. Monia ma mamę, to, iż ona mówi mi po imieniu, to daje taki luz i komfort
- mogliśmy usłyszeć.


Jak Iwona Guzowska odnajduje się w roli teściowej? Powiedziała to wprost
Iwona Guzowska wprost opowiedziała o tym, jak to jest być teściową. Przyznała, iż ta rola była dla niej naturalną koleją rzeczy. Przyznała, iż jest po prostu sobą. - Nie dzielę swojego zachowania na role, po prostu zawsze jestem sobą i to jest chyba klucz. Mówię: Dzień Teściowej, a kiedy my wreszcie zrobimy Dzień Człowieka? Bez względu na to, w jakiej relacji jesteś, masz być człowiekiem, który jest przy sobie, który jest otwartością na drugiego człowieka i który ma świadomość, iż każdy z nas wchodzi w tę swoją dorosłość ze swoimi historiami i oczekiwaniami, lękami, naleciałościami i to trzeba uszanować i być dla siebie wsparciem - przekazała w "Dzień dobry TVN". ZOBACZ TEŻ: Anna Czartoryska ma wyjątkową więź z teściową. To dzięki niej aktorka zachwyca na premierach
Jak zwracać się do teściów?
O tę delikatną kwestię zapytaliśmy Magdalenę Chorzewską, psycholożkę i psychoterapeutkę. Okazuje się, iż istnieje jedno, uniwersalne rozwiązanie. - Nie ma jednego adekwatnego sposobu zwracania się do teściowej czy teścia. To jest przede wszystkim kwestia umowy w relacji i granic. Dla jednych osób naturalne będzie mówienie "mamo" i "tato", dla innych zwracanie się po imieniu. Obie formy mogą być adekwatne pod warunkiem, iż teściowa i synowa się na to zgadzają - oceniła eksperka.



Chorzewska zwróciła uwagę, iż istotniejsze jest tu to, jak buduje się relacje z teściową. Wskazała też, dlaczego dla niektórych używanie zwrotu "mamo" w stosunku do teściowej może być trudniejsze niż dla innych. - Z psychologicznego punktu widzenia ważne jest to, żeby relacja między synową a teściową była relacją dwóch dorosłych kobiet, a nie symbolicznym zastępowaniem relacji matka-dziecko. Słowo "mamo" niesie bardzo silny ładunek emocjonalny i dla części osób jest zarezerwowane wyłącznie dla własnej matki. Dlatego niektórzy mogą czuć dyskomfort, gdy oczekuje się od nich używania tego zwrotu wobec teściowej - usłyszeliśmy.
Idź do oryginalnego materiału