I sprawdza się to wyśmienicie. Wokale w stylu ulicznego kaznodziei na tle zniekształconych, zurbanizowanych wariacji na temat Loveless MBV i Einstürzende Neubauten. Jak wiadomo hip hop to gatunek liryczny, ale tutaj pierwszą rolę gra jednak klimat i hałasowanie w tle.
Często wracam także do "Abandoned Language", które jest trochę bardziej czyste i uporządkowane, ale dalej słychać nietuzinkowość.
Fajne było jeszcze "Abandoned Language" ale tam to już raczej bez większych uniesień, bardzo przyjemna płyta.
Grali w tym roku na Roadburnie, ale niestety w tym samym czasie co Boris, więc dane było mi ich zobaczyć.
Statystyki: autor: pp3088 — 3 min. temu















