Na otwarcie festiwalu przybył dyrektor Bałtyckiego Teatru Dramatycznego Andrzej Mielcarek. – Widzę widownię wypełnioną publicznością, to znaczy, iż teatr jest potrzebny – mówił do widzów podbudowany, w sobotni wieczór.

– Wszyscy pamiętamy telewizyjny serial z Romanem Wilhelmim w głównej roli Nikodema Dyzmy – mówił dyrektor Andrzej Mielcarek. – Nasz teatr zaprezentuje spektakl w nowym ujęciu, niosąc wciąż aktualne treści.
Bałtycki Teatr Dramatyczny im. J. Słowackiego z Koszalina wysoko ustawił poprzeczkę festiwalu w Grudziądzu. Reżyser Paweł Szkotak trafnie wykorzystał dialogi, atmosferę utworu Tadeusza Dołęgi-Mostowicza i predyspozycje aktorów (m.in. taneczne i wokalne), co pełniej oddało klimat przedwojennej Warszawy. Słynne piosenki dwudziestolecia międzywojennego dopełniły koncepcji przedstawienia, które trwało 160 minut (z przerwą) i nie było mowy o nudzie, bowiem akcja nabierała tempa aż do kulminacji gdy hrabia Poniemirski wykrzykuje „społeczeństwu: „Z was się śmieję!”, bowiem to ludzie sami wywindowali miernotę tak wysoko…
Nie mylę się sądząc, iż wielu widzów potraktowało przesłanie spektaklu jako nader współczesne…
Dyrektor CK Teatr w Grudziądzu Anna Janosz przypomniała pokrótce program festiwalu zachęcając publiczność do kupna karnetów lub pojedynczych biletów, gdyż naprawdę warto!
TEKST I FOT. MARYLA RZESZUT


Dyrektor CKT w Grudziądzu Anna Janosz i Ewelina Dąbrowska, która dobierała program festiwalu. 


Na zdjęciu: aktorzy z Koszalina na grudziądzkiej scenie po spektaklu, gorąco oklaskiwani przez widzów.



