Imprezowe rytmy... Recenzja: Hitster: Edycja Specjalna

itomigra.blogspot.com 2 godzin temu

Imprezowe rytmy... Recenzja: Hitster: Edycja Specjalna

Koniec laby! Przerwa świąteczna za nami, spływają nowe tytuły, czas wziąć się do pracy! Pierwsze tytuły już za nami. Przybliżyliśmy Wam klasyka- Aeon's End i ponarzekaliśmy na (Nie) Polecam. Co jeszcze przyniosło bożonarodzeniowo-sylwestrowe granie? Oczywiście imprezówkę! Zapraszam do recenzji.

Informacje/Pierwsze Wrażenia:


Hitster: Edycja Specjalna
to jedna z wielu odsłon tej samej imprezowej gry muzycznej, która stała się ostatnio hitem. Nas zainteresowała, ponieważ szczyci się tytułem Zabawki Roku 2022. Czy taki mainstreamowy produkt zaoferuje coś graczom? Podobno jury zachwycił innowacyjnością. Zobaczymy, jak to będzie!

Gra przewidziana jest dla 2-10 osób, w wieku co najmniej 16 lat. Partia powinna zająć około 30 minut. W naszej wersji- pudełko jest cegiełką, która się nie domyka 😡. W standardowych planszówkach, po wyciśnięciu wyprasek, się to niweluje. Tutaj niestety tak nie jest. Będzie odstawać i kropka. Rozumiem, iż w przypadku wypchania po brzegi i załadowane dodatkami grach to konieczność, ale tu brak mi argumentu. Tym bardziej iż w środku znajdziemy talię kart (w sumie całkiem sporą) i kilkanaście żetonów. choćby instrukcji nie ma. O tym, jak grać, dowiemy się skanując kod QR. Uwaga! Do gry wymagana będzie również darmowa aplikacja i Spotify (nie jest wymagane konto premium!).

Zasady:


Celem gry Hitster jest zdobycie 10 kart, które poprawnie zostaną umieszczone na naszej prywatnej linii czasu. Przygotowując zabawę, tasujemy talię, odpalamy aplikację i rozdajemy po 1 karcie uczestnikom. Ci ją odsłaniają i umieszczają przed sobą. Jest to ich "punkt na linii czasu".

Gra przebiega w turach. W każdej gracz otrzymuje kartę, którą DJ (zarządzający urządzeniem mobilnym) skanuje i puszcza fragment utworu. Zadaniem uczestnika jest dołączenie utworu do linii czasu. Można to zrobić przed, po lub między określonymi wcześniej utworami. jeżeli karta zostanie poprawnie przypisana, zostaje jako punkt. jeżeli nie, trudno. Kolej przychodzi na następnego gracza.

Po co w grze są żetony? A to już ciekawostka. Można ich użyć według uznania- zdobywać np. za rozpoznanie wykonawcy, bądź zatytułować utwór. Służyć również mogą do różnych celach. W zależności od wersji- albo możemy wymieniać niepasujący nam utwór, albo oddawać dwa zdobyte za kartę, która automatycznie wpisze się do naszej punktacji.

Wrażenia:


Jak wspomniałem, gra zainteresowała nas tym, iż zdobyła nagrodę Zabawki Gry Roku. Pojawiło się też sporo odznaczeń imprezowych, także- jeżeli coś się kwalifikuje na taki ranking- koniecznie musieliśmy to sprawdzić. Szczerze powiem, iż gra innowacyjna to nie jest. Mechanikę zaczerpnięto z Timeline (gry znanej od lat), a skanowanie kodów to podstawa między innymi Kronik Zbrodni. Oddać jednak jej muszę, iż totalnie i całkowicie zdominowała nasz stół. Mało tego- ustawiały się kolejki, by pożyczyć ode mnie grę na zabawę sylwestrową (liczące, iż sam nie będę z niej korzystał 😂). Z automatu sypnęło też w towarzystwie innymi wersjami- no, fenomen!

Co takiego skrywa Hitster? Prostotę. Zabawa jest uniwersalna, nieangażująca i przenika świat muzyki (też polskiej!), w wielu ludziach budząc nostalgię ("o! Tego utworu słuchałem w liceum.", "O! To był kiedyś mój dzwonek!", "Tego słuchał mój tata w aucie!"). Widać- jest to przepis na sukces. Kto nie chciałby sobie powspominać, pośmiać się, poopowiadać bliskim, jak ten utwór się kojarzy (bądź wyszydzić czyjąś ignorancję?😂 "Jak możesz tego nie znać?!")? Każdy. Od młodych, po starszych odbiorców, od znajomych po rodzinki. Serio- komu bym gry nie pokazał, był nią pozytywnie zaskoczony. Tym bardziej iż żadne instrukcje nie są potrzebne. Ot, siadasz i grasz. W dwie osoby? w siedem? Gra na10 minut? 15? 20? Jedną partię? Trzy? Do końca talii? Ile chcesz. Uniwersalność. Nie da się ukryć- hitowy przebój ten Hitster.

Osobiście odczuwam delikatny dyskomfort przy takich tytułach (i to, iż totalnie się na muzyce nie znam, nie ma nic do rzeczy). Chodzi o to, iż tego typu gry wchodzą na stół i nie chcą zleźć. Człowiek chciałby zagrać w coś "konkretnego", rozruszać "szare komórki", poczuć, iż zrobił coś konstruktywnego... a tymczasem wszyscy chcą Hitstera. Oj. Tytuł nie oferuje growo nic głębszego (nawet Lista, Lista Przebojów wymaga kreatywności). Trochę szczęścia, wiedzy, pamięci- to też jest sposób na zabawę. Geek niestety musi przeczekać, aż "faza" minie. My ciśniemy grę już od grudnia- znam wszystkie piosenki i daty. Czy to sprawi, iż gra wyląduje na półce? Ależ skąd. Rozbudujemy ją po prostu o inne części...
Plusy:

+ totalnie prosta
+ dynamiczna rozgrywka
+ fajne kawałki (w tym polskie utwory)
+ muzyczny quiz
+ uniwersalność językowa
+ uniwersalność wiekowa
+ uniwersalność zaawansowania (idealna dla rodzin, na spotkanie ze znajomymi, przerywnik dla graczy)
+ uniwersalność składu osobowego
+ krótka rozgrywka
+ syndrom kolejnej partyjki
+ dużo wersji

Minusy:

- żadna innowacyjna propozycja
- pudełko się nie domyka
- ile można? 😑

T.
Przydatne linki:
znajdziecie nas na Instagramie
TUTAJ dołaczycie do nas na Facebooku
TUTAJ przeczytacie o grze w serwisie Planszeo
Idź do oryginalnego materiału