Ilona Łepkowska zabrała głos w sprawie Joanny Jabłczyńskiej, której zabrakło w obsadzie kontynuacji “Nigdy w życiu!”. Scenarzystka pierwszej części napisała, iż kompletnie nie rozumie decyzji twórców. Przy okazji odcięła się od nowego filmu. Nie ma z nim nic wspólnego.
Ilona Łepkowska odcina się od kontynuacji Nigdy w życiu
Scenarzystka opublikowała na Facebooku obszerny wpis o całej sprawie. Nie kryła rozczarowania. Zaznaczyła przy tym, iż z powstającą produkcją nie łączy jej nic i nie wie nawet, jaki tytuł film ostatecznie dostanie.
Sama miała kiedyś pomysł na kontynuację tej historii. Potrzebowała jednak zgody Katarzyny Grocholi na wykorzystanie postaci z powieści. Zgody nie dostała.
“Nie udało się jej uzyskać. Było, minęło”
– napisała Łepkowska.
To Ilona Łepkowska wybrała Joannę Jabłczyńską do roli Tosi
Przy pierwszym filmie scenarzystka była również współproducentką. Miała więc realny wpływ na to, kto stanie przed kamerą. To ona zabiegała o Danutę Stenkę w roli Judyty, a przy wyborze filmowej Tosi także była obecna.
“Byłam współproducentką filmu i miałam w związku z tym duży wpływ na obsadę, w tym wybór Joanny Jabłczyńskiej do roli Tosi.”
– podkreśliła.
Łepkowska przyznała, iż pierwsze “Nigdy w życiu!” uważa za swoje najważniejsze zawodowe osiągnięcie. To ona przekonała producenta, żeby kupił prawa do książki Grocholi, zanim ta stała się bestsellerem. Potem napisała scenariusz i współdecydowała o doborze całej ekipy realizacyjnej.
“Mówi się czasem, iż nie zmienia się zwycięskiego składu… Ale może producenci uważają, iż to powiedzenie nie ma sensu?”
– dodała scenarzystka.
Ostatnie zdanie zostawiła widzom. Jej zdaniem to oni w końcowym rachunku ocenią film i tylko ich opinia się liczy.
Fani stanęli w obronie Joanny Jabłczyńskiej
O tym, iż nie zagra Tosi, aktorka poinformowała sama 26 sierpnia. Mówiła o poczuciu niesprawiedliwości i o tym, iż do ostatniej chwili nie mogła w to uwierzyć. Widzowie zareagowali błyskawicznie.
W sieci ruszyła petycja w jej obronie, a część fanów nawołuje do bojkotu produkcji. Emocje nie opadają od kilku dni. Głos Łepkowskiej tylko je podgrzał.
Przypomnijmy, iż kontynuacja powstaje na podstawie powieści Katarzyny Grocholi “Właśnie iż tak!”. Reżyseruje Ryszard Zatorski, a Danuta Stenka wraca do roli Judyty. Film ma trafić do kin w 2027 roku.
Ekipa straciła też Jana Frycza, który w pierwszej części grał Tomasza. Aktor zmarł 15 sierpnia w wieku 72 lat, a na plan kontynuacji miał dopiero wejść. Do spotkania nie doszło.
Źródło zdjęć: AKPA














![Ostatnia szansa Piesiewicza. Tylko tak może zachować resztki godności [OPINIA]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/6a900dace65b93_47522974.jpg)
