
Czy każdy, kto potrafi naturalnie zachować się przed kamerą telefonu, może nazwać się aktorem? W polskim kinie coraz częściej role w głośnych produkcjach zgarniają ludzie z gigantycznymi zasięgami w social mediach, co budzi ogromne kontrowersje w środowisku. W najnowszym wywiadzie u Małgorzaty Czop Ignacy Liss postanowił postawić sprawę jasno. Aktor przyznał, iż ma dość zacierania granic i apeluje o stanowcze rozróżnienie prawdziwego rzemiosła od internetowej twórczości.