Maja Chwalińska jest na fali wznoszącej po wywalczonym finale na kortach Rolanda Garrosa. Nikt nie mógł przypuszczać, iż pozostawi w tyle dużo wyżej notowane zawodniczki, w tym swoją byłą deblową partnerkę, Igę Świątek. Raszynianka, która czterokrotnie triumfowała w Paryżu, trzyma mocno kciuki za rozwój kariery tenisistki.