Kto zostanie nowym Jamesem Bondem? To wciąż pytanie bez odpowiedzi, ale przez lata to Idris Elba był jednym z najczęściej wymienianych kandydatów do przejęcia tej roli. Teraz aktor postanowił odnieść się do tych spekulacji i jasno dał do zrozumienia, iż nigdy nie traktował ich jako czegoś realnego.
W rozmowie z brytyjskim GQ Elba stwierdził, iż pogłoski o jego angażu do roli Jamesa Bonda "nigdy nie były prawdziwe" i iż niezmiennie uważał je za nierealistyczny scenariusz. Dodał jednak, iż odbierał te spekulacje jako komplement i dowód uznania ze strony fanów.
Elba zwraca uwagę, iż postać Bonda od początku była tworzona w określony sposób i jego zdaniem nie wszystkie rynki na świecie zaakceptowałyby, iż gra ją czarnoskóry. Aktor podkreślił przy tym, iż nie uważa, aby seria o Bondzie wymagała radykalnego dostosowywania się do współczesnych trendów. Jego zdaniem franczyza powinna pozostać przede wszystkim formą eskapistycznej rozrywki. "Odrobina realizmu jest w porządku, ale nie próbujmy robić z tego czegoś na siłę woke. Po prostu pozwólmy Bondowi być Bondem".
Tymczasem poszukiwania nowego odtwórcy roli 007 trwają. Za casting odpowiada Nina Gold, znana z pracy przy serialach "Gra o tron" i "The Crown". Według medialnych doniesień studio szuka młodszego aktora, który mógłby wcielać się w Bonda przez kolejne lata. Nowy film o agencie 007 wyreżyseruje Denis Villeneuve.
Wśród nazwisk przewijających się w spekulacjach dotyczących obsady wymieniani są m.in. Tom Francis, Aaron Taylor-Johnson, Callum Turner oraz Jacob Elordi.
Idrisa Elbę możecie aktualnie oglądać w filmie "Władcy wszechświata". Poniżej zwiastun.
Idris Elba o Jamesie Bondzie
W rozmowie z brytyjskim GQ Elba stwierdził, iż pogłoski o jego angażu do roli Jamesa Bonda "nigdy nie były prawdziwe" i iż niezmiennie uważał je za nierealistyczny scenariusz. Dodał jednak, iż odbierał te spekulacje jako komplement i dowód uznania ze strony fanów.
Elba zwraca uwagę, iż postać Bonda od początku była tworzona w określony sposób i jego zdaniem nie wszystkie rynki na świecie zaakceptowałyby, iż gra ją czarnoskóry. Aktor podkreślił przy tym, iż nie uważa, aby seria o Bondzie wymagała radykalnego dostosowywania się do współczesnych trendów. Jego zdaniem franczyza powinna pozostać przede wszystkim formą eskapistycznej rozrywki. "Odrobina realizmu jest w porządku, ale nie próbujmy robić z tego czegoś na siłę woke. Po prostu pozwólmy Bondowi być Bondem".
Tymczasem poszukiwania nowego odtwórcy roli 007 trwają. Za casting odpowiada Nina Gold, znana z pracy przy serialach "Gra o tron" i "The Crown". Według medialnych doniesień studio szuka młodszego aktora, który mógłby wcielać się w Bonda przez kolejne lata. Nowy film o agencie 007 wyreżyseruje Denis Villeneuve.
Wśród nazwisk przewijających się w spekulacjach dotyczących obsady wymieniani są m.in. Tom Francis, Aaron Taylor-Johnson, Callum Turner oraz Jacob Elordi.
Idrisa Elbę możecie aktualnie oglądać w filmie "Władcy wszechświata". Poniżej zwiastun.
















