I po Prałacie

trybuna.info 14 godzin temu

Prałata (sztukę w Teatrze Telewizji) dobrze się oglądało. Choć tak naprawdę głównym bohaterem sztuki był „diabeł”. Ale przecież wiemy, iż diabłów nie ma, a prałaci, biskupi, kardynałowie, proboszczowie są. Niestety, można by powiedzieć. Jak w starym, podobno, kościelnym dowcipie, który opowiadają sobie biskupi na synodach – Jaka jest różnica między bogiem a kościołem – kościół...

Idź do oryginalnego materiału