Hope na pierwszej zapowiedzi. Koreański thriller sci-fi szokuje w Cannes i zbiera skrajne opinie

moviesroom.pl 1 dzień temu

W sieci zadebiutował pierwszy zwiastun koreańskiej superprodukcji Hope, który walczy o Złotą Palmę w Konkursie Głównym Festiwalu w Cannes. Pojawiły się również pierwsze opinie o nowym filmie reżysera Lamentu.

Wczoraj wieczorem na Festiwalu w Cannes światową premierę miała najnowsza koreańska superprodukcja Hope. To najnowszy film reżysera Na Hong-jina, który międzynarodowe uznanie zyskał takimi filmami jak Lament czy W pogoni. Gwiazdami produkcji są Hoyeon Jung (Squid Game), Jung-min Hwang (Lament), Zo In-sung (Humint), a w obsadzie znajdują się również gwiazdy światowego kina: Magneto z serii X-Men Michael Fassbender, laureatka Oscara i Lara Croft z Tomb Raider Alicia Vikander czy nagrodzona na Festiwalu w Wenecji za najlepszy debiut aktorski Taylor Russell (Do ostatniej kości, Zagubieni w kosmosie).

Film roku czy nieporozumienie? Koreański Hope polaryzuje na Festiwalu w Cannes

Walczący o Złotą Palmę Hope otrzymał siedmiominutową owację na stojąco po premierowym pokazie, ale też zszokował publiczność i krytyków w Cannes. Poseansowe opinie o nowym filmie Na Hong-jina są o tyle nietypowe, iż przedstawiają dość skrajny obraz koreańskiego thrillera science-fiction. Wygląda na to, iż film o inwazji kosmitów na koreańską strefę zdemiliytaryzowaną to dzieło, które nie bierze jeńców i albo się je pokocha albo znienawidzi.

W jednym krytycy się zgadzają. Hope przede wszystkim opisywany jest jako wielkoekranowy spektakl oraz trzygodzinna jazda bez trzymanki, która zachwyca długimi, brawurowymi scenami akcji oraz porównywana jest do takich blockbusterów jak Mad Max: Na drodze gniewu, Super 8, Prometeusz czy Predator. Opinie zwracają uwagę również na specyficzny koreański humor, który opiera się na czarnej komedii i slapsticku, ale pojawiają się też narzekania na ekranowy chaos, ledwie naszkicowanych bohaterów, mało oryginalne dialogi, nieudane i prawdopodobnie nieukończone efekty wizualne (jeden z krytyków porównał je do tych z… Mumia powraca z 2001 roku) czy niesatysfakcjonujące zakończenie, które prawdopodobnie jest furtką do sequela. Na ekranie pojawiają się również znani z Hollywood Michael Fassbender i Alicia Vikander, a ich obecność w filmie określana jest jako jeden z najdziwniejszych wyborów w karierze.

Na Hong-jin’s HOPE is an absolutely balls-to-the-walls, insane, adrenaline-pumping thrill ride from the first hour long opening action set piece all the way to the end of its nearly three hour runtime. The scale of the production design, visual effects, stunts and sound work are… pic.twitter.com/VtCTw4j7fr

— Matt Neglia @Cannes (@NextBestPicture) May 17, 2026

Hope: the first hour of Na Hong-jin’s blockbuster creature feature is electric. then you actually *see* the creature and it all falls apart. the script is worthy of the Mummy Returns-level CGI. something went very wrong here.

my #Cannes review: https://t.co/aYGB4nBK53 pic.twitter.com/hThnhV9wRh

— david ehrlich (@davidehrlich) May 17, 2026

HOPE: Biggest mystery at #Cannes this year is how this steaming load of dodgy CGI and inane plotting managed to make it into the Palme competition, when so many worthier options were available. Na Hong-jin’s menagerie of alien invaders runs amok in a Korean DMZ border town and… pic.twitter.com/qDw6UMSHuC

— Peter Howell (@peterhowellfilm) May 18, 2026

HOPE opens up with an hour long chase scene that is so fucking wild and turns into an insane mix of relentless action, mad sci-fi, gore and goofy humour. It’s tonally all over the place, frequently baffling (just wait until you see the “characters” Michael Fassbender and Alicia… pic.twitter.com/RtytiTAM7w

— FilmLand Empire (@FilmLandEmpire) May 17, 2026

HOPE de Na Hong-jin est exceptionnel. Je n’avais plus vécu ça en salle depuis FURY ROAD. N’en lisez pas trop, mais il s’agit de la rencontre entre FURY ROAD, PREDATOR, L’ATTAQUE DES TITANS et THE HOST. Il faut avoir du cran pour ça en compet. #cannes26 pic.twitter.com/4o30IlGeKU

— Thomas Gerber (@Th_Gerber) May 17, 2026

HOPE is FUCKING EPICCCCCC! Spectacle-driven cinema on a massive scale that makes it the best action movie since FURY ROAD. 2 hours and 40 minutes of pure fucking adrenaline. If you love kaiju movies and THE HOST, you’ll love this as much as I did. #Cannes2026 pic.twitter.com/E854in2Iid

— Sean Boelman @ #Cannes2026 (@bigtunaonfilm) May 17, 2026

O czym jest Hope? Oficjalny opis koreańskiej superprodukcji sci-fi

W opisie Hope czytamy, iż „Nie wszystko jest takie, jakim się wydaje, a percepcja może być myląca. To, co zaczyna się od niewiedzy i lekceważenia zagrożenia, stopniowo przeradza się — poprzez ludzkie konflikty — w tragedię o niemal kosmicznej skali.” Akcja filmu rozgrywa się w odległej południowokoreańskiej nadmorskiej wiosce. Fabuła śledzi losy szefa policji Bum-seoka (Hwang Jung-min) i funkcjonariuszki Sung-ae (Hoyeon), którzy zostają wezwani do akcji poszukiwania tajemniczego stworzenia, które siało spustoszenie w wiosce. Równolegle w pobliskim lesie grupa myśliwych, w tym Sung-ki (Zo In-Sung), wyrusza na trop bestii i gwałtownie orientują się, iż sami stają się obiektem polowania.

Zwiastun teaserowy Hope (2026)

Pierwsza zapowiedź Hope promuje koreańską superprodukcję jako miks spektakularnego i pełnego adrenaliny filmu akcji zawierającego także elementy tajemnicy, horroru i science-fiction. Obok intensywnych sekwencji pojawiają się efektowne kadry w slow-motion, a w poszczególnych scenach zobaczyć można szokującą scenerię miasteczka w zgliszczach, brutalne potwory, olbrzymiego kosmitę, statek UFO, ucieczki na koniu przez las czy samochodowe pościgi i strzelaniny.

Idź do oryginalnego materiału