Homer na basach i w 16K

filmweb.pl 4 dni temu
Zdjęcie: plakat


Matt Damon, Will Yun Lee, Himesh Patel, Jimmy Gonzales
  • Universal Pictures
  • Melinda Sue Gordon


Gdy w mediach i internecie zaczęły pojawiać się informacje o tym jakoby Christopher Nolan Christopher Nolanmiał zabierać się za ekranizację eposowej historii, która pozostaje podstawą kultury zachodniej, ludzie podzielili się na dwa obozy. Jedni wołali “właściwy człowiek na adekwatnym miejscu”, drudzy “lepiej, żeby nie zabierał się za tak poważne klasyki”. Dzisiaj Nolan udowadnia nam, iż niezależnie od światopoglądów i analiz co do zgodności ze słowami Homera potrafi przedstawić obraz, którego widowiskowość porywa. Przede wszystkim zbudować w nas zainteresowanie tą podstawą historii, która coraz częściej ulega zapomnieniu. Człowiek, który swoimi sukcesami zasłużył sobie na budżet z prawdziwego zdarzenia, wykorzystuje go, aby odświeżyć i promować wielkie dzieła, które bez takich działań zostałyby zapomniane. Nie bawiąc się w interpretacje i szukanie wad w braku jego dosłowności, fakt, iż zdecydował się reinkarnować legendarne dzieło i zrobić z niego popularny hit, jest godny pogratulowania.

  • Universal Pictures
  • Melinda Sue Gordon


Wyjątkowa lekcja historii, gdy jeszcze magia rzekomo istniała, zaczyna się od ekspozycji bohaterów, których wszyscy znamy już co najmniej z imienia. Odyseusz (Matt Damon), który opuszczając Itakę (bez lokowania produktu) pozostawił swą żonę - Penelopę (Anne Hathaway), zaczyna swoją podróż do domu i jak na Nolana przystało, nie będzie to podróż przedstawiona chronologicznie. Zagubiony w swoich myślach (a później nie tylko) błądzi przez lata w drodze do krainy, która potrzebuje odzyskać swojego króla. Tam, gdzie króla nie ma, zalotnicy harcują, a wśród nich Antinous (Robert Pattinson). Próbują oni bowiem zdobyć rękę Penelopy, która czeka na swojego męża od tylu lat, iż nie wie ile jest w stanie jeszcze wytrzymać. No i on, pełen dobrych chęci i braku doświadczenia syn Odyseusza - Telemach (Tom Holland), przez cały czas wierzy w powrót ojca, którego nie ma prawa pamiętać.


Anne Hathaway, Tom Holland
  • Universal Pictures
  • Melinda Sue Gordon




Stara historia, której każdy zna zakończenie, więc co tutaj może się jeszcze wydarzyć? Dla tego reżysera to nie problem. Potrafi przecież skokami na osi czasu i montażem pomiędzy czasowym zrobić z prostoliniowego filmu, iście swoją produkcję. Na klawisze ciśnie się “Dunkirk”, który mimo prostej historii poprowadzony w stylu Nolana staje się całkiem inną opowieścią. Operowanie czasem to znak rozpoznawczy reżysera i tutaj znajduje swoje idealne zastosowanie. Jego sztuczki stopniowego podawania historii wpasowują się w końcu w narrację z pełną naturalnością i nie budzą w widzu uczucia zagubienia. Ma on tutaj też ponadto wiele do opowiedzenia podprogowo, zabiera nas bowiem w przemyślenia strudzonego Odyseusza i próbuje pozostawić z pytaniami, na które sam bohater znajduje odpowiedzi dopiero w ukochanej Itace.


Matt Damon
  • Universal Pictures
  • Melinda Sue Gordon



Pierwsza w filmografii Nolana historia o magii (nie licząc “The Prestige”, ale tam mowa o iluzji) i fantastyce to opowieść, która ponownie niczym “Interstellar” skupia się na rodzinie i ojcostwie. Z drugiej strony łapią się równie mocno opowieści o kulturze i podejściu do niej. Jego opowieść zawiera w sobie historię powstania kultury zachodniej, ale de facto ma znaleźć swoje przełożenie w dzisiejszych czasach. Reżyser zadaje sobie i nam pytania o stan dzisiejszej cywilizacji i kultury (mówi się, iż upadającego zachodu). Tak, jakby chciał aby jego produkcja była nowym etosem, który po upadku cywilizacji wprowadzi nas w nową erę i poprowadzi niczym książkowy pierwowzór. (tak to spora hiperbola). Jednak odzwierciedlenie tak starej historii, w tak świeżym stylu i z tak aktualnymi zagadkami działa i jest przez cały czas pełną opowieścią.

Robert Pattinson
  • Universal Pictures
  • Melinda Sue Gordon


Czy “Odyseja” pozostaje wierna? Chyba tylko umysłowi Nolana i pomysłom, które się tam zrodziły. Staje się opowieścią zrozumianą przez kreatywnego człowieka w określony sposób, a potem pokazaną nam tymi samymi kreatywnymi narzędziami jego umysłu. Potrafi on zabawiać nas i prowokować do dyskusji na temat słuszności niektórych decyzji. Czy robi to świadomie? I jeszcze jak. Nolan swoją opowieścią odzwierciedla stan całego świata, a miałby nie przewidzieć dyskusji o kolorze skóry Heleny Trojańskiej (Lupita Nyong’o), czy o to, dlaczego Matt Damon nie mówi starodawnym językiem. Te wszystkie zabiegi mają budować kontrowersje i niezależnie od poglądu odbiorcy, zachęcać do udziału w nolanowskiej analizie sytuacji społecznej - wybitny marketing.


  • Universal Pictures
  • Melinda Sue Gordon



Należy także poddać pod wątpliwość czym ma być ta wierność, której się od niego oczekuje. Wzięte dzieło staje się reinterpretacją i porusza, a choćby wywołuje konflikty kulturowe, które są przecież jednym z filarów opowieści o różnych światach napotkanych przez Odyseusza. Nolan opowiedział historię “Odysei” w swoim stylu, a pozostają po niej dyskusje, które kontynuują treść filmu wydają się tylko spełniać jego śmiałe i brawurowe pomysły.

Jimmy Gonzales, Matt Damon, Himesh Patel
  • Universal Pictures
  • Melinda Sue Gordon



Wizjonerstwa i estetyczności nie można Nolanowi odbierać i należy o niej przypominać. Jest, jak zwykle w swoich drogich produkcjach, efektowny, ale i nie brakuje mu efektywności. Doprowadza nas bowiem do poruszeń i skupień zgodnie z ruchem swoich IMAXowych kamer. To wszystko przeprowadzone w pięknych plenerach i świetnie dobranych lokacjach, zaskakujących pod względem różnorodności. Wygląd to nie wszystko, bo w dzisiejszej technologii dla świetnego przeżywania liczy się też dźwięk. Ludwig Göransson znowu zabawia nas muzyką godną kolejnych statuetek i zabiera nas w piękną muzyczną opowieść podaną równolegle do pięknych obrazów Hoyte Van Hoytema. To całe połączenie daje nam niesamowite widowisko, którego oglądanie we wszystkich możliwych ulepszeniach jest jak najbardziej warte uwagi.

Christopher Nolan, Hoyte Van Hoytema
  • Universal Pictures
  • Melinda Sue Gordon


Bohaterowie, którzy w bardzo dużym stopniu grają w zbliżeniach na ich ukryte w półmroku oświetlonym pochodniami twarze, są trochę jak teatralne role. Hathaway czeka na swojego ukochanego i pomimo odczuwanej rozpaczy nie ma nam do przekazania zbyt wiele emocji. Porywczy Holland to dosyć typowy Holland, który w swoich postaciach często zamyka się w podobnych emocjach i postępowaniu. Pattinson, który niczym szydło, wychodzi z worka ma być podstępny, wredny, a zarazem tchórzliwy. No i Damon, który jako sędziwy starzec (szczególnie pod koniec), zamyślony wojownik i wielki heros przebywa swoją drogę po myślach i dociera do swoich wniosków. Prawdę mówiąc żadna z tych ról nie daje nam efektu, który wbijałby w fotel. To proste i poprawne odegranie postaci znanych od lat w stylu o tyle minimalistycznym, o ile to możliwe w tak maksymalistycznym filmie.

Mia Goth, Anne Hathaway
  • Universal Pictures
  • Melinda Sue Gordon


Warto zaznaczyć, iż casting przeprowadzony na Atenę najprawdopodobniej miał miejsce w okresie prezentowania pierwszej “Diuny”. Nolan oglądając ją poczuł się zachwycony tym, jak Zendaya potrafi patrzeć w kamerę (nic przy tym nie robiąc) i stwierdził, iż widzi ją w swoim filmie. Tak więc mamy do czynienia z rolą, która trwa jakieś 3 minuty. Z jednej strony są to ważne fragmenty, z drugiej po co zatrudniać do nich tak drogich aktorów. Nolanowi jednak nie przeszkadzają koszty, a trudno znaleźć kogoś kto tak dobrze patrzy w przestrzeń jak Zendaya.


Matt Damon, Zendaya
  • Universal Pictures
  • Melinda Sue Gordon




Sir Christopher Nolan oddaje nam dzieło w pełni kompletne i dowozi jakość w każdej sferze. Zważywszy na szum jaki robi i jak wygląda, może się okazać, iż stanie się “Gladiatorem” nowych czasów. Zapozna młodych, z opowieścią, którą choćby ci unikający czytania i nauki w szkole, znają chociażby ze słyszenia. Starszych zadowoli widowiskowością i możliwościami najnowszych technologii (i słusznym ich wykorzystywaniem). Stanie się blockbusterem pełnym treści i zasługującym na nagrody, w których takowe rzadko mają szansę się przebijać. Zasłużenie, bo spełnia stare słowa nie tylko Homera, ale także Horacego, bo bawi ucząc i uczy bawiąc.


Matt Damon, Will Yun Lee, Jimmy Gonzales
  • Universal Pictures
  • Melinda Sue Gordon



Obiecał i zrobił. Wziął się za legendarny epos i wykrzesał z niego tyle ile tylko zdołał. 250 milionów dolarów wydane na promocję kultury oraz tego jak ona powstała? Jaki to może osiągnąć sukces komercyjny i się w ogóle opłacać? A jednak, przyszedł Nolan i opowieść, dobrze nam znaną, rozdmuchał swoimi typowymi sztuczkami. Dołożył trochę filozofii i myśli, które się u niego zrodziły. Zamknął w ogromnym formacie, wysłał szpulami do kin, a nam pozostało zadłużać się i brać pełnymi garściami.
Idź do oryginalnego materiału