REKLAMA
Zobacz wideo
Chaos na posiedzeniu Sejmu. Awaria systemu i żarty Hołowni
Szymon Hołownia dementuje doniesienia o depresji. "Zmagam się z innymi wyzwaniami"Artykuł na temat rzekomej depresji polityka ukazał się w Światowy Dzień Walki z Depresją. Do tej pory Hołownia nie informował publicznie o takich sprawach, dlatego publikacja wywołała jego szybką reakcję. W obszernym wpisie zamieszczonym na platformie X wyraził sprzeciw wobec powstania materiału bez konsultacji z nim. "Nie choruję na depresję, zmagam się z innymi wyzwaniami" - podkreślił Szymon Hołownia.Polityk zwrócił też uwagę na prawo do prywatności w kwestiach zdrowotnych. "Wyłącznym dysponentem informacji o swoim stanie zdrowia zawsze i bezwarunkowo powinien być sam chory. Gwarantuje mu to prawo, a także zwykła przyzwoitość" - napisał. Hołownia odniósł się także do argumentu, iż osoby publiczne powinny ujawniać takie informacje. "Osoby chore mają z kolei prawo, by żyć. By próbować stawać na nogi. Pokonywać każdego dnia narzucane przez chorobę ograniczenia. Płacą za to wielką cenę. Nie potrzebują hałasu, tego by ktoś robił z nich exemplum wbrew ich woli, żeby karmił ich losem publiczność, by tak samemu zarobić na życie" - zaznaczył.Szymon Hołownia poinformował o swoim stanie zdrowia. "Odzyskuję siły"Były marszałek Sejmu poinformował również, iż jego stan się poprawia, a na koniec zwrócił się bezpośrednio do autora artykułu. "Jestem na dobrej drodze, leki działają, odzyskuję siły. Chcę wierzyć, iż zamiast zdzierać ze mnie bandaże i pokazywać je tłumom, będziesz odtąd raczej tymi samymi rękami trzymał za mnie kciuki" - zaapelował. Sprawa zakończyła się przeprosinami ze strony redaktora naczelnego "Rzeczpospolitej".









