Nagrodzona Oscarem Susan Sarandon gościła w tym tygodniu w Hiszpanii, gdzie odbierała nagrodę za całokształt twórczości podczas 40. gali Goya Awards. Na konferencji prasowej w Barcelonie aktorka opowiedziała o swoim wsparciu dla Palestyny – sprawie, która jest bliska sercu hiszpańskiego rządu – i o tym, jak odbiło się to na jej karierze.
Sarandon powiedziała, iż w Hollywood zabrakło dla niej ról po tym, jak w 2023 roku wzięła udział w kilku marszach wspierających Palestynę. W jednym z przemówień powiedziała: "Wiele osób boi się w tej chwili być Żydami i doświadcza tego, co czuje muzułmanin w tym kraju". Później przeprosiła za te słowa.
To kolejny przykład na to, iż w Hollywood polityczne deklaracje mogą mieć realne konsekwencje – choćby dla tak utytułowanej aktorki jak Sarandon.
Sarandon powiedziała mediom, iż jej działania i wypowiedzi sprawiły, iż Hollywood ją odtrąciło:
Zostałam wyrzucona z mojej agencji, konkretnie za udział w marszu i zabieranie głosu w sprawie Gazy, za żądanie zawieszenia broni. Nie mogłam choćby pojawiać się w telewizji. Nie wiem, czy coś się ostatnio zmieniło, ale nie mogłam wziąć udziału w żadnym dużym filmie ani w niczym związanym z Hollywood.
Właśnie skończyłam film we Włoszech i grałam w sztuce w Old Vic [w Londynie] przez kilka miesięcy. Włoski reżyser chciał mnie zatrudnić, ale powiedziano mu, żeby tego nie robił. Więc teraz specjalizuję się w małych, niezależnych filmach z reżyserami, którzy nigdy wcześniej nie reżyserowali, i w filmach, które powstają w Europie lub we Włoszech. To główny powód, dla którego nie pracowałam tak dużo.
Sarandon wzruszyła się, gdy mówiła o "mocy i moralnej jasności" hiszpańskiego rządu, który był jednym z najbardziej wspierających Palestynę podczas wojny w Gazie.
Widzieć wsparcie Hiszpanii i jej prezydenta dla Gazy oraz mieć takich aktorów jak Javier Bardem, którzy zabierają głos z taką siłą, jest dla nas w Stanach Zjednoczonych niezwykle ważne. Nie mogę opisać, jak to jest włączyć telewizor i zobaczyć, jak silna jest Hiszpania i jak jasna jest wasza moralna postawa w tych sprawach To daje poczucie, iż nie jesteśmy sami i iż jest nadzieja, bo w USA czegoś takiego się nie słyszy.
Aktorka podkreśliła też:
Osobiście uważam, iż eksterminacja narodu palestyńskiego jest okropną zbrodnią i bardzo wstydzę się za to, iż ją finansuję.
Sarandon skrytykowała również ICE w USA, nazywając agencję "niekonstytucyjną" i "doprowadzającą do wszelkiego rodzaju nielegalnych działań, szczególnie wobec czarnoskórych i Latynosów".
Jestem bardzo dumna z tych społeczności, które znalazły sposób na walkę z ICE, i myślę, iż to będzie konieczne, bo nikt na szczycie nie uratuje nas przed tymi rzeczami – dodała.
Niedługo zobaczymy Sarandon we włoskim filmie "The Echo Chamber" z Alicia Vikander oraz w amerykańskim niezależnym filmie "The Accompanist", który jest debiutem reżyserskim aktora Zacha Woodsa.
Susan Sarandon: Zostałam wyrzucona z mojej agencji
Sarandon powiedziała, iż w Hollywood zabrakło dla niej ról po tym, jak w 2023 roku wzięła udział w kilku marszach wspierających Palestynę. W jednym z przemówień powiedziała: "Wiele osób boi się w tej chwili być Żydami i doświadcza tego, co czuje muzułmanin w tym kraju". Później przeprosiła za te słowa.
To kolejny przykład na to, iż w Hollywood polityczne deklaracje mogą mieć realne konsekwencje – choćby dla tak utytułowanej aktorki jak Sarandon.
Sarandon powiedziała mediom, iż jej działania i wypowiedzi sprawiły, iż Hollywood ją odtrąciło:
Zostałam wyrzucona z mojej agencji, konkretnie za udział w marszu i zabieranie głosu w sprawie Gazy, za żądanie zawieszenia broni. Nie mogłam choćby pojawiać się w telewizji. Nie wiem, czy coś się ostatnio zmieniło, ale nie mogłam wziąć udziału w żadnym dużym filmie ani w niczym związanym z Hollywood.
Susan Sarandon odbierająca nagrodę za całokształt twórczości podczas 40. gali Goya Award
Aktorka dodała, iż znalazła nowych agentów w Wielkiej Brytanii i we Włoszech (Do MGMT) i od tego czasu w dużej mierze pracuje poza USA. Właśnie skończyłam film we Włoszech i grałam w sztuce w Old Vic [w Londynie] przez kilka miesięcy. Włoski reżyser chciał mnie zatrudnić, ale powiedziano mu, żeby tego nie robił. Więc teraz specjalizuję się w małych, niezależnych filmach z reżyserami, którzy nigdy wcześniej nie reżyserowali, i w filmach, które powstają w Europie lub we Włoszech. To główny powód, dla którego nie pracowałam tak dużo.
Sarandon wzruszyła się, gdy mówiła o "mocy i moralnej jasności" hiszpańskiego rządu, który był jednym z najbardziej wspierających Palestynę podczas wojny w Gazie.
Widzieć wsparcie Hiszpanii i jej prezydenta dla Gazy oraz mieć takich aktorów jak Javier Bardem, którzy zabierają głos z taką siłą, jest dla nas w Stanach Zjednoczonych niezwykle ważne. Nie mogę opisać, jak to jest włączyć telewizor i zobaczyć, jak silna jest Hiszpania i jak jasna jest wasza moralna postawa w tych sprawach To daje poczucie, iż nie jesteśmy sami i iż jest nadzieja, bo w USA czegoś takiego się nie słyszy.
Aktorka podkreśliła też:
Osobiście uważam, iż eksterminacja narodu palestyńskiego jest okropną zbrodnią i bardzo wstydzę się za to, iż ją finansuję.
Sarandon skrytykowała również ICE w USA, nazywając agencję "niekonstytucyjną" i "doprowadzającą do wszelkiego rodzaju nielegalnych działań, szczególnie wobec czarnoskórych i Latynosów".
Jestem bardzo dumna z tych społeczności, które znalazły sposób na walkę z ICE, i myślę, iż to będzie konieczne, bo nikt na szczycie nie uratuje nas przed tymi rzeczami – dodała.
Niedługo zobaczymy Sarandon we włoskim filmie "The Echo Chamber" z Alicia Vikander oraz w amerykańskim niezależnym filmie "The Accompanist", który jest debiutem reżyserskim aktora Zacha Woodsa.
Susan Sarandon w zwiastunie filmie "Babcie"
]















