Nowy horror studia Neon, Hokum, zdobywa uznanie krytyków i widzów jako godny film kingowski. Jak informuje ScreenRant, produkcja utrzymuje imponujący wynik 87% na Rotten Tomatoes na podstawie 119 recenzji krytyków, potwierdza to wynik widzów (82%) i ocena na IMDb (7,4). Film jest klasyczną historią o nawiedzonym hotelu, w istocie zbliżoną do Lśnienia i 1408. Stephen King znany z tworzenia sugestywnych opowieści grozy zainspirował wielu filmowców do tworzenia dzieł o podobnym klimacie.
Adam Scott przewodzi obsadzie Hokum jako powieściopisarz, który odwiedza irlandzki hotel, aby rozsypać prochy swoich rodziców, jednocześnie zmagając się z blokadą pisarską. Stopniowo poznaje podania o czarownicy nawiedzającej apartament dla nowożeńców i informacje o zaginięciu jednego z pracowników, zagłębiając się w mroczne sekrety miasteczka. Wiele recenzji opisało dramatyczną rolę Scotta jako najlepszą w karierze, chwaląc portret złośliwego, ale emocjonalnego protagonisty. Brandon Zachary z SR pochwalił film jako przerażająco skomponowany powrót do przeszłości, który wie, kiedy utrzymać rzeczy w obszarze realizmu, a kiedy ukazać grozę w pełni jej potencjału.

Jest to dopiero jego trzeci pełnometrażowy film Damiena McCarthy’ego, ale kontynuuje mocną passę na Rotten Tomatoes – wszystkie jego filmy, w tym Oddity (Dom osobliwości) i Caveat (Wyspa mroku), uzyskały wyniki powyżej 80%. McCarthy zasugerował, iż planuje nakręcić jeszcze jeden pełnoprawny film grozy, tylko po to, żeby sprawdzić, czy potrafi wykorzystać wszystko, czego się nauczył. W rozmowie z Polygonem potwierdził, iż pracuje nad scenariuszem samodzielnej historii, niemal jak klasyczny film o nawiedzonym domu, jednak po tym projekcie odejdzie od gatunku horroru.
Adam Scott z kolei ma w planach jeszcze dwa filmy w tym roku: thriller science fiction The Saviors oraz kryminalny The Whisper Man. Ponownie wcieli się także w rolę Marka Scouta w trzecim sezonie Severance. W Polsce Hokum ma mieć premierę dopiero 24 lipca.



















