Monika Hoffman-Piszora, influencerka, autorka książki i mama szóstki dzieci, wraz ze swoją siostrą Igą Hoffman wzięły udział w programie "Afryka Express". Podczas konferencji prasowej panie opowiedziały o motywacjach, wyzwaniach i zaskoczeniach, jakie spotkały je podczas ekstremalnej podróży po Afryce.
REKLAMA
Zobacz wideo
"Afryka Express". Monika Hoffman z siostrą o tym, co zaskoczyło je w programie. Padły też ciepłe słowa
Siostry przyznały, iż decyzja o udziale w programie była naturalna i podeszły do niej entuzjastycznie. -To było nasze marzenie. Od pierwszego sezonu chciałyśmy wziąć w tym udział - wyjawiła gwiazda. - Nie zastanawiałyśmy się długo, czy chcemy w tym brać udział. Gdy Monika do mnie zadzwoniła, iż padła taka propozycja, to oczywiście były śmiechy i wielka radość. To był jedyny format dla nas, w którym mogłybyśmy wziąć udział, więc bardzo się cieszymy, iż udało nam się przejść taką przygodę wspólnie - przyznała Iga.
Podróż po Afryce dostarczyła uczestniczkom show TVN wielu niespodzianek. Jednym z największych była ilość śmieci pozostawianych w przestrzeni publicznej. - Faktycznie nie spodziewałyśmy się, iż jest tam aż tak brudno - wyjawiła Iga, a następnie porównała sytuację, jaką zastały w Afryce, do tej którą doświadczają się w Polsce. - Jesteśmy przyzwyczajone, iż jak coś zjemy, choćby kiedy częstowałyśmy czymś dzieci, to mamy odruch, iż chowamy gdzieś te papierki i szukamy śmietnika. Oni natomiast wyrzucają te śmieci po prostu za siebie, obok siebie i pod siebie. Dla nich to nie jest problem, tylko jest to coś, z czym my musimy się pogodzić. - opowiadała. Dodała też, iż niezwykła była gościnność mieszkańców i ich chęć dzielenia się tym, co mają.
"Afryka Express". Monika Hoffman z siostrą o tym, co było dla nich najtrudniejsze. Nie tylko głód im doskwierał
Nie zabrakło także trudności związanych z ograniczoną higieną i codziennym funkcjonowaniem w ekstremalnych warunkach. Iga podkreśliła, iż wraz z siostrą nie miały gdzie skorzystać z łazienki. - Było to uciążliwe, myślę, iż dla kobiet przede wszystkim. Facet to jednak przemyje się wodą, zresztą widzieliśmy w programie, jak Mateusz (brat Wiktorii Gąsiewskiej - przyp.red) się pochylił, a Wiktoria myła mu głowę. Dla nas było to znacznie trudniejsze - wyjawiła. Monika z kolei przyznała, iż to fizyczny wysiłek i brak regularnego jedzenia były dla niej największymi wyzwaniami. - Byłam cały czas głodna, przez ilość wysiłku fizycznego, cały czas chciało mi się jeść - stwierdziła, nie kryjąc rozbawienia. - Monika w pierwszych dwóch dniach zjadła cały swój miesięczny zapas, który miała - dodała Iga Hoffman. Jak sobie radziła? - Kradłam od siostry - skwitowała roześmiana Monika. - Monika kilka kilogramów przybrała na wadze, a ja schudłam - dodała Iga.