Historia o samotności i godzeniu się z losem. Andrzej Zieliński w RDC o premierze w Teatrze Polonia i wspomnieniach z dzieciństwa

rdc.pl 2 godzin temu

ANDRZEJ ZIELIŃSKI | POSŁUCHAJ CAŁEJ ROZMOWY

Na deskach warszawskiego Teatru Polonia premiera „Co po Grace?”. To pierwsze polskie wystawienie tego tekstu – przygotowywane z udziałem wspaniałych aktorów, których klasa, doświadczenie i charyzma sceniczna nadają temu spotkaniu wyjątkowy charakter. Na scenie zobaczymy trzech artystów: Hannę Śleszyńską, Krzysztofa Dracza i Andrzeja Zielińskiego, który na antenie RDC opowiedział o swoim bohaterze.

Nie od początku wiadomo, kim ja jestem. I to się okazuje dosyć szybko, ale wolałbym tego nie odbierać ewentualnie widzom. Ale to jest sztuka, której uczestniczą trzy osoby, trzy bardzo różne osoby: kobieta i dwóch mężczyzn. I rzeczywiście jest to komedia, natomiast w zabawnych słowach są opowiedziane bardzo trudne i skomplikowane historie tych trojga ludzi. Każda inna, niektóre bardzo dramatyczne – mówił.

Na antenie RDC aktor wspominał swoje największe role, które przyniosły mu popularność, a także trudne doświadczenia z dzieciństwa.

Gdyby mi ktoś powiedział, iż ja będę publicznie występował i to ja choćby jak byłem dzieckiem, to wszystkie te „Stary niedźwiedź mocno śpi”... I tak ja mam traumy z dzieciństwa, i ja pamiętam nawet, iż miałem taki nylonowy, bo wtedy nie było innych, golf na sobie, żółty i kazali mi na urlopie w takiej sali bawić się z dziećmi w „Stary niedźwiedź mocno śpi”. Ja się tak strasznie wstydziłem, że ja stałem i beczałem, po prostu trzymaliśmy się tak za ręce, a ja stałem, miałem zamknięte oczy i się zalewałem łzami – opowiadał.

Premiera spektaklu "Co po Grace" 15 marca w Teatrze Polonia. Kolejne pokazy: 16-19 marca.

Idź do oryginalnego materiału