Historia Bułgarii na Eurowizji (Odcinek 23. – ostatni): Rok 2022. Niejasny wybór IMP, piosenka skazana na porażkę, fatalny PR Eurowizji i BNT skutkował ponowną rezygnacją

dziennik-eurowizyjny.pl 1 godzina temu

Co to jest Intelligent Music Project?

W połowie września, dość niespodziewanie, w Radiu Płowdiw ujawniono, że formacja Intelligent Music Project będzie reprezentować Bułgarię podczas Eurowizji 2022 w Turynie. Informację przekazał twórca projektu, biznesmen Milen Vrabevski. Wieść ta, chociaż brzmiała realistycznie, nie została potwierdzona przez BNT aż do listopada. Dopiero 25.11. nadawca przekazał, iż fatycznie to IMP będzie reprezentować Bułgarię, a ich utworem ma być „Intention”. Nie było żadnego ogłoszenia konkursu na reprezentanta, procesu selekcyjnego – po prostu stało się, jak się stało. Piosenka została opublikowana już 5 grudnia – autorem muzyki i tekstu był Vrabevski, który już w 2010 roku założył firmę produkującą muzykę pod nazwą „Intelligent Music”, a celem była popularyzacja współczesnej muzyki i kultury z tego kraju. Co ważne, Intelligent Music jest wpisane do Rejestru Organizacji Kulturalnych Ministerstwa Kultury Republiki Bułgarii. To właśnie z idei Intelligent Music powstał projekt supergrupy „Intelligent Music Project”, gdzie do współpracy zapraszano wybitnych muzyków z różnych krajów, w tym m.in. Josepha Williamsa z amerykańskiego zespołu Toto, Johna Payne’a z zespołu Asia czy Carla Sentence z Nazareth.

Kto wchodził w skład?

Debiutancki album projektu ukazał się w 2012 roku i od tego czasu panowie, w zmieniającym się składzie, nagrywali nowe utwory i koncertowali po całym kraju i nie tylko. Głównym wokalistą formacji jest 35-letni Slavin Slavchev, który w 2014 roku wygrał w Bułgarii X-Factora. W momencie wskazania IMP na Eurowizję w skład supergrupy wchodzili też gitarzysta Bisser Ivanov, basista Dimitar Sirakov, klawiszowiec Ivo Stefanov oraz perkusista Stoyan Yankulov, który reprezentował już Bułgarię razem z Elitsą Todorovą w 2007 i 2013 roku. Tym samym po raz trzeci został przedstawicielem swojego kraju na Eurowizji, co jest rekordem, jeżeli chodzi o Bułgarię. Największą atrakcją medialną IMP w połączeniu z Eurowizją miał być jednak Ronnie Romero, chilijski wokalista znany z wielu rock i heavy-metalowych formacji. W IMP spędził łącznie trzy lata – od 2020 do 2023 roku.

Absolutnie bez szans

Piosenka „Intention” nie zyskała absolutnie żadnego uznania. W głosowaniu OGAE Poll nie zgarnęła ani jednego punktu, a w zakładach bukmacherskich na awans do finału miała jedynie 13% szans, a gorzej wypadała tylko Islandia. W wyniku losowania grup Bułgarzy trafili do pierwszego półfinału i otrzymali 7. pozycję startową, zaraz po zwycięzcach ESC 2022 – Kalush Orchestra, a przed wokalistką S10 z Holandii. Polska znów nie mogła na Bułgarię głosować. Chociaż formacja IMP pojawiała się na pre-parties, nie zwracała na siebie zbytnio uwagi, ale już w okresie eurowizyjnym w Turynie, na światło dzienne zaczęły wychodzić „brudy” na wokalistkę Ronnie Romero, który miał być lokomotywą projektu, a stał się dla niej wizerunkowym ciężarem. Była partnerka Ronniego oskarżyła go w Hiszpanii o kierowanie pod jej adresem gróźb oraz znęcanie się, a sam Romero nie stawił się na rozprawę sądową w Hiszpanii, przez co został formalnie uznany za osobę poszukiwaną przez hiszpański wymiar sprawiedliwości – informowały o tym choćby polskie media, a wszystko wyszło na jaw zaraz przed półfinałem. Pojawiły się też plotki o rzekomym molestowaniu jednej z wolontariuszek za kulisami Ceremonii Otwarcia w Turynie.

Katastrofa, ale była dwunastka!

Sam występ eurowizyjny miał zrobić wrażenie i oddać rockowego ducha Bułgarii. Były czarne stroje, efekty pirotechniczne, LED-owe wizualizacje i sporo energii, jednak na kilka się to zdało. „Intention” dostało 29 punktów w półfinale, co pozwoliło zająć … przedostatnie miejsce, bo gorzej wypadła jedynie formacja LPS ze Słowenii. Bułgaria pierwszy raz od 2013 roku nie uzyskała awansu do finału. W głosowaniu jurorskim zajęła trzecie miejsce od końca z 11 punktami (pokonała nie tylko Słowenię, ale też Austrię). Wszystko dlatego, iż jurorzy greccy dali sąsiadom aż 10 punktów, a 1 dorzuciła komisja z Albanii. W televotingu Bułgaria była czwarta od końca – uzyskała 18 punktów, w tym 12 z Albanii, 5 z Mołdawii i 1 z Grecji. Był to najniższy wynik rankingowy Bułgarii odkąd obowiązuje format z dwoma półfinałami.

Wytrwała Elena Rosenberg

Sami Bułgarzy w półfinale 12 punktów dali Ukrainie (telewidzowie) i Szwajcarii (jurorzy). W finale ponownie to Ukraina zgarnęła 12 punktów od telewidzów, a jurorzy najwięcej punktów dali Grecji. Co istotne, Ukraina w półfinale zajęła u jurorów 11., a w finale 13. miejsce i w obu przypadkach nie załapała się na punkty. Nasz Ochman też nie spodobał się jurorom – „River” zajęło w głosowaniu komisji bułgarskiej słabe, 22. miejsce. U widzów nie było lepiej – Polska zajęła w ich rankingu 16. pozycję. Bułgarskie punkty jurorskie podawała Janan Dural, a komentatorami dla BNT byli Elena Rosenberg i Petko Kralev. W związku z końcem cyklu historycznego warto dodać, iż Elena Rosenberg komentowała wszystkie Konkursy Piosenki Eurowizji odkąd startuje w nich Bułgaria. W latach 2005-2018 robiła to z Georgi’m Kushvalievem, a od 2021 właśnie z Petko Kralevem.

Media nie miały oczekiwań. Bułgaria znów się wycofuje

Media bułgarskie nie były zaskoczone porażką IMP, stąd przyjęto brak awansu spokojnie, chociaż nie odbyło się bez „zasłużonej” krytyki. Od samego początku „Intention” nie dawano żadnych szans twierdząc, iż utwór jest wtórny, bez charakteru, jest zlepkiem przestarzałego rocka i absolutnie nie pasuje do Eurowizji. Eliminacja była pewna, tak jak niemal pewne stały się spekulacje, że proces wyboru reprezentanta był zdominowany przez układy biznesowe, a BNT nie miało żadnego interesu postarać się z wyborem, bo telewizji zależało tylko na zapewnieniu środków finansowych na udział w konkursie. Z krytyką spotkała się też słaba kampania promocyjna oraz przesadne zachwyty BNT nad „przełomowością” i „wyjątkowością” piosenki, jaką Bułgaria wysłała na Eurowizję. Masowa krytyka, niezadowolenie i oskarżenia o układy finansowe sprawiły, iż Eurowizja w kraju straciła dobre imię, a co za tym idzie, BNT uznało, iż lepiej się wycofać niż poprawić sytuację. W ten sposób Bułgaria znów zniknęła z konkursu i to na długo, bo wróciła dopiero w 2026 roku. Jak się okazało, był to powrót najlepszy z możliwych, ale to już ta najnowsza historia, którą doskonale znamy!

Co z IMP?

A formacja IMP przez cały czas funkcjonuje. Po Eurowizji wydali dwa kolejne albumy (ostatni w 2024 roku) oraz siedem singli. Aktualnie formacja występuje w siedmioosobowym składzie ze Slavinem jako głównym wokalistą i Borislavem Mudolov-Kosatkatą w chórkach. Ronnie Romero działa aktualnie w amerykańskim zespole Sunstorm oraz w heavy-metalowej supergrupie Elegant Weapons. Biznesmen Milan Vrabevski przez cały czas pisze utwory dla Intelligent Music Project.

Wszystkie odcinki cyklu historycznego znajdziecie TUTAJ. Łącznie powstały 23 odcinki serii plus odcinek „zerowy”, przy czym 18 odcinków dotyczy startów z „pierwszej ery” Bułgarii czyli z lat 2005-2013, gdy organizowano preselekcje narodowe. Do tej pory Dziennik Eurowizyjny zrealizował serie historyczne dla Austrii, Szwajcarii, Szwecji, Ukrainy, Wielkiej Brytanii, Włoch, Holandii, Izraela, Portugalii, Danii, Azerbejdżanu, Niemiec, Norwegii, Rosji i Finlandii.

Fot. M. Błażewicz 2022

Idź do oryginalnego materiału