Historia Bułgarii na Eurowizji (odcinek 21.): 2018-2019 – Tajemnicza supergrupa Equinox. Rozdmuchane oczekiwania i zimny prysznic. Co poszło nie tak i dlaczego 14. miejsce to porażka?

dziennik-eurowizyjny.pl 1 godzina temu

Te same zasady, nowa nazwa procesu

10 października 2017 roku Bułgaria potwierdziła udział w Eurowizji 2018, a proces wewnętrznego wyboru reprezentanta i piosenki doczekał się tym razem swojej własnej nazwy czyli „BG Song 2018”. Od 14 listopada do 29 grudnia przyjmowano pomysły na całokształt koncepcji – reprezentanta, piosenkę, występ sceniczny. Wymagania były podobne jak rok temu, ale dodano opcję wysyłania samych piosenek (w wersji demo) od kompozytorów, którzy chcieli, by ich utwór został połączony z jakąś propozycją od producentów. 30 grudnia ogłoszono, iż padł rekord zgłoszeń – aż 202 aplikacje, z czego jednak tylko 13 zgłoszeń to całościowe koncepcje. Opublikowano też wtedy short-listę 13 utworów z pakietów zgłoszeń, a w styczniu skrócono listę kandydatów do trzech. Podobnie jak w 2017 działały grupy fokusowe, które oceniały aplikacje pod różnym kątem.

Amerykańscy członkowie Equinox

12 marca ogłoszono, iż tajemnicza formacja Equinox będzie reprezentować Bułgarię z utworem „Bones”, a za projektem znów stał Borislav Milanov, który w latach 2016-2018 praktycznie zdominował Eurowizję w swoim kraju. Do pomocy miał Joacima Perssona, Daga Lundberg oraz amerykańskiego wokalistę Trey’a Campbella, który wszedł w skład formacji utworzonej specjalnie na potrzeby Eurowizji. Trey pochodzi z Los Angeles i pracował przy utworach dla takich gwiazd jak Bebe Rexha, Alexandra Stan czy Guy Sebastian. Drugim zagranicznym członkiem Equinox został, pochodzący z Michigan, Johnny Manuel. Jako dziecko koncertował na trasie z NSync, później występował też w „America’s Got Talent”.

Kontrowersyjna wokalistka w składzie Equinox

Bułgarską część grupy stanowiła jedyna kobieta w składzie – Zhana Bergendorff, urodzona w 1985 roku w Sofii. W wieku 18 lat wyprowadziła się do Korei Południowej, a stamtąd trafiła do Danii, gdzie występowała choćby w lokalnym „X Factor”. W 2010 urodziła syna, Leona. W 2013 pojawiła się w tym samym programie, ale w bułgarskiej edycji. Wygrała zdobywając prawie 70% poparcia widzów. Rozpoczęła swoją karierę w Bułgarii dzięki podpisaniu kontraktu i wydaniu paru singli. W 2016 była bohaterką głośnego skandalu, bo została aresztowana za posiadanie kokainy. W styczniu 2017 nie przedłużono jej kontraktu wydawniczego i przez niektórych została uznana za „skompromitowaną gwiazdę”.

Kim są JJ i Vlado?

Drugim bułgarskim wykonawcą w supergrupie jest Georgi Simeonov, znany jako JJ. Z grupą 032 startował w preselekcjach przed wieloma laty, ale od 2013 roku zaczął karierę solową. Wykładał też na uniwersytetach w Sofii i Płowdiwie. Ostatnim członkiem formacji był Vladimir Mihaylov, front-man popularnych zespołów Safo i Sleng. Miał już doświadczenie eurowizyjne jako chórek (ukryty za sceną) Kristiana Kostova w Kijowie. Wystąpił też w dwóch znanych filmach. Chociaż Trey, Johnny, Zhana, JJ i Vlado byli z różnych światów, a choćby nie posługiwali się na codzień tym samym językiem, zdołali stworzyć dość zwartą grupę, zachowując jednocześnie aurę tajemniczości, która pasowała do klimatu piosenki „Bones”. Promocję utworu ograniczono do dwóch pre-parties – w Amsterdamie i Londynie, gdzie grupa po raz pierwszy wykonała swój utwór na żywo.

Bułgaria znów wygrała „Naszego Faworyta”

Podobnie jak Poli i Kristian, także Equinox spodobali się fanom Eurowizji. W OGAE Poll zajęli 6. miejsce, wygrali też plebiscyt Dziennika Eurowizyjnego „Nasz Faworyt” (tak jak Poli Genova dwa lata wcześniej). Mówiło się, iż Bułgaria po dwóch latach świetnych startów robi wszystko, by w tym roku wygrać i cała strategia oparta jest na tym, by tego dokonać, stąd wszyscy obserwowali każdy ruch grupy i ich próbę z zapartym tchem, bo oczekiwano czegoś, co zwali wszystkich z nóg. Mimo tak dużych oczekiwań Bułgarii dawano 83% szans na awans, co dawało 5. miejsce w zestawieniu bukmacherskim (wynik słabszy niż w przypadku Kristiana). Na wygraną w finale szanse były jednak duże.

Podłożony wokal Zhanny

Nie ma co ukrywać, iż występ robił wrażenie, przede wszystkim dbałością o szczegóły i dopracowaniem każdego ujęcia czy efektu telewizyjnego do perfekcji. Chociaż był dość minimalistyczny, przyciągał wzrok. Pojawiły się jednak kontrowersje, bo wprawni fani gwałtownie odkryli, iż w końcowym momencie krzyk Zhany jest udawany, a wokalnie wspiera ją zza sceny Maria Georgieva, która wręcz „podkładała” swój głos pod ruch ust Zhanny. Chociaż wszystko było śpiewane na żywo, zabieg nie spotkał się z uznaniem, bo stwierdzono, iż to oszukiwanie widzów. Tak czy siak Bułgaria awansowała i wydawało się, iż idzie po wygraną. Dużym zaskoczeniem był jednak fakt, iż wynik końcowy okazał się być znacznie słabszy, niż oczekiwania.

Słabiej niż oczekiwano

W półfinale Bułgaria zajęła 7. miejsce z wynikiem 177 punktów, z czego aż 107 punktów dało jury (4. miejsce), a jedynie 70 widzowie (8. miejsce). W głosowaniu komisji padły dwie dwunastki – z Macedonii i Wielkiej Brytanii, a Finlandia dorzuciła dziesiątkę. W przypadku televotingu 10 punktów było najwyższą notą i tak dobrą ocenę wystawili jedynie Cypryjczycy. Polska nie głosowała w tym półfinale, bo nasze kraje znów zostały rozdzielone. Bułgarskie jury na tym etapie 12 punktów dało niezakwalifikowanej Belgii, 10 trafiło na Litwę, a 8 do Austrii. Widzowie najmocniej wsparli Cypr, 10 dostała wyeliminowana Grecja, a 8 Austria czyli Cesar Sampson, który dwukrotnie wspierał bułgarskich reprezentantów w chórku (2016-2017).

Wynik poniżej przewidywań

W finale grupie Equinox przyznano 18. pozycję startową. Notowania Equinox w zakładach bukmacherskich spadały – o ile do końca kwietnia utrzymywali się na 2. pozycji, w maju poszli mocno w dół, aż 16 maja wylądowali na 16. pozycji. Chociaż delegacja bułgarska przez cały czas miała nadzieję na wielki sukces, wszystko zaczęło się skupiać wokół duelu Izrael kontra Cypr. I faktycznie Bułgaria została trochę na uboczu. Ostatecznie dostała 166 punktów, co dało jej 14. miejsce. To czwarty najlepszy wynik kraju, jednak spodziewano się znacznie większego sukcesu, stąd uznawano to za porażkę. Głosowanie jurorskie „Bones” zakończyło z wynikiem 100 punktów i 9. miejscem. Tylko jurorzy z Irlandii i Finlandii dali 10 punktów. Polska komisja wyceniła ich na 2. Piosenka najbardziej spodobała się Michałowi Grottowi (5. miejsce), a w top10 mieli ją też Michał Szpak (6. miejsce), Natalia Szroeder (8. miejsce) i Dorota Szpetkowska (10. miejsce). Sławek Uniatowski dał ich na 18. pozycję.

Co poszło nie tak?

Televoting dorzucił rozczarowujące 66 punktów (14. miejsce) i koniec końców właśnie na tej pozycji Bułgaria zakończyła rywalizację. Dostała 12 punktów jedynie z Cypru. Polscy widzowie ocenili Equinox na 18. miejsce. Bułgarska komisja 12 punktów dała Austrii, czyli „swojemu” Cesarowi Sampsonowi (zresztą to Borislav Milanov stał za „Nobody but you”), 10 punktów dostała Litwa, a 8 Czechy. Zwycięskiemu Izraelowi przydzielono 4 punkty. Widzowie stali murem za „Fuego” (12 punktów), 10 dając izraelskiemu „Toy”, a 8 Mołdawii, za którą stał bułgarski Rosjanin – Filip Kirkorow. Punktację jurorską przedstawiła Joanna Dragneva.

Przygoda Equinox dobiegła końca, a w kraju panowało rozczarowanie, bo oczekiwania były wręcz gigantyczne, co jeszcze podburzały lokalne media. gwałtownie pojawiło się szukanie winnych. Krytykowano chłodną kalkulację i tworzenie zespołu z obcych sobie ludzi, w tym osób, które nie miały nic wspólnego z Bułgarią. Zwrócono też uwagę, iż występ był zbyt mroczny i chłodny, a skierowanie na perfekcję doprowadziło do braku budowania więzi między artystą a telewidzem.

Rezygnacja z Eurowizji

Chociaż nadawca bułgarski BNT bronił projektu i wyniku twierdząc, iż trzy awanse z rzędu i trzy miejsca w top15 to świetne rezultaty, zwłaszcza patrząc na lata porażek z 2005-2012, czuć było, iż wśród osób zaangażowanych w ESC w BNT entuzjazm opadł. Przygotowanie tak zaawansowanego projektu sporo kosztowało, a wynik ostatecznie nie był tak dobry, jakiego oczekiwano. Ponoć to właśnie bardzo duże wydatki na Eurowizję oraz niezadowolenie z końcowej klasyfikacji sprawiło, iż Bułgaria zrezygnowała z udziału w Eurowizji 2019. Rezygnacja została ogłoszona 7 listopada 2018 roku, a BNT zdecydowało, iż członkowie delegacji powinni skupić się na innych projektach stacji. W ten sposób skończyła się druga faza startów bułgarskich – pełnych sukcesów i bardzo profesjonalnej delegacji, ale cały czas z jednym i tym samym kompozytorem.

Co stało się z członkami Equinox?

Chociaż planowano dalsze tworzenie wspólnej muzyki, projekt Equinox nie przetrwał, a każdy członek poszedł swoją drogą. Zhanna zaczęła wydawać utwory we współpracy z innymi bułgarskimi muzykami, a w 2019 roku zajęła drugie miejsce w „The Masked Singer” jako Róża. Trey w 2019 stał za utwórem „Truth” Chingiza z Azerbejdżanu, skupił się też na modelingu, a w 2025 roku pojawił się w filmie dokumentalnym Netflixa „Hitmakers”. JJ dalej pisał i nagrywał utwory, po Eurowizji wydał ich co najmniej cztery. Działa też jako producent. Vlado w 2021 roku wystartował w „The Masked Singer” jako Samuraj, a dwa lata później wygrał show „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”. Udziela się też dubbingowo. Johnny Manuel zachwycił widzów „The Voice Australia” słynnem wykonaniem „My Heart Will Go on”. przez cały czas wydaje muzykę i mieszka aktualnie w Australii, więc kto wie, może kiedyś wróci na Eurowizję właśnie w barwach tego kraju.

Artykuł na podstawie Wikipedii, BNT i archiwum eurowizyjnych i bułgarskich mediów, fot.: Zhanna i Borislav Milanov (M. Błażewicz 2018, Lizbona)

Idź do oryginalnego materiału