Historia Bułgarii na Eurowizji (odcinek 10.): Rok 2009 i ogromny skandal po preselekcjach. Petycja, listy otwarte, protest i specjalny program telewizji BNT, który nic nie wniósł

dziennik-eurowizyjny.pl 7 godzin temu

Krassimir pod ostrzałem

Chociaż zwycięstwo Krassimira było zdecydowane, po preselekcjach wybuchł w Bułgarii skandal, który przebił wszystkie pozostałe, a było ich przecież sporo! Przeciwko zwycięzcy utworzyła się cała akcja mająca na celu wykluczyć go z Eurowizji. Do kampanii przyłączyło się wiele znanych osobistości ze sceny muzycznej i nie tylko. „W otwartym liście do mediów kompozytor Naiden Andreev wezwał Krasimira Awramowa do natychmiastowej rezygnacji” – informował dziennik Dnes, który podawał też, że pod siedzibą BNT w Sofii planowany jest protest, chociaż nikt nie przyznawał się do jego organizacji.

W swoim liście Andreev napisał: „Krasi, w Twoim interesie leży wycofanie się. Bułgarska publiczność kategorycznie nie akceptuje Twojego występu. Nie zawstydzaj nas tym, iż jesteśmy Bułgarami. Wycofaj się!„. W programie telewizji BNT nazwał „Illusion” „zwykłym wyciem i wokalnym nieporozumieniem„. Wśród znanych osób, które oskarżały Krassimira o to, iż nie umie śpiewać znalazł się m.in. reprezentant Bułgarii – Stoyan Yankulov. Na forach dyskusyjnych spadły na Krassimira gromy, powstawały petycje, a głównym zarzutem były jego umiejętności wokalne, które zaprezentował w trakcie finału.

Finałowy występ Krassimira

Znów mówili o oszukanym głosowaniu

Drugim zarzutem były same wyniki głosowania, co akurat w przypadku Bułgarii nie jest nowością, bo to już czwarty finał, który kończy się oskarżeniami o manipulacje. I ponownie telewizja BNT odpierała te zarzuty. „Naprawdę chciałbym, żeby ktoś to udowodnił – chociażby dlatego, iż drugą najczęściej głosowaną piosenkę wyprodukowałem ja i BNT” – przyznał dyrektor muzyczny telewizji, Lyuben Kanchev mówiąc o „One Lifetime Is Not Enough” Poli Genovej. Bez ogródek dodał też, że dla telewizji sytuacja nie jest łatwa, bo na Eurowizję wybrano trudny utwór „Illusion”, którego wykonawca nie do końca umie go dobrze zaprezentować.

Ona jest niezwykła, ale jej styl jest dość ryzykowny i może doprowadzić do wielkiej porażki Bułgarii” – twierdził. I jak się później okazało – nie pomylił się. Sam Krassimir Avramov nie komentował skandalu mówiąc, iż szykuje się już do występu w Moskwie i nie będzie się przejmował destrukcyjną energią Internetu. Uznał, iż odkąd go wybrano, każdy może mówić co chce. Później wspominał też, iż inni wykonawcy są po prostu zazdrośni i nie potrafią przegrywać.

Półfinałowy występ preselekcyjny Krassimira

Wycofanie Bułgarii byłoby zbyt kosztowne

Telewizja bułgarska zauważała problem, ale odpierała zarzuty o sfałszowaniu wyników i zdecydowanie nie miała w planach rezygnacji z Eurowizji. Podano zresztą, iż kara za wycofanie się z konkursu w tak późnym momencie to 90 tysięcy franków szwajcarskich czyli ponad 420 tysięcy złotych. W obronie Avramova stanęła jego koleżanka z Los Angeles, Petya Buyukliyeva (która w maju wystąpiła z nim na scenie w Rosji) mówiąc, iż słabe brzmienie utworu w finale narodowym wynikało z niskiego poziomu realizacji konkursu. Kolejne dni przynosiły nowe opinie i coraz więcej telewizyjnych wypowiedzi związanych z krytyką i obroną reprezentanta kraju. Co ciekawe, zdanie zmienił też później Stoyan Yankulov, który razem z Elitsą uznali, iż Krassimir jednak podoła zadaniu. Ogólnokrajowa dyskusja na temat „Illusion” doprowadziła BNT do pomysłu wyemitowania specjalnego wydania programu „Be A Star” w formie talk-show, gdzie zaproszono przeciwników i zwolenników Avramova.

Występ Krassimira prezentujący nową choreografię do utworu

Wymowna nieobecność

Główni przeciwnicy odmówili jednak występu w telewizji. Zrezygnowała też, zaproszona wcześniej, Mariana Popova (ESC 2005) co miało być jej protestem przeciwko „Illusion”. „Moje puste krzesło świadczy o moim stosunku do Krasimira Awramowa i BNT. Jestem zszokowana tym, co się dzieje i wstydzę się, iż jestem Bułgarką” – mówiła. „Sam artysta był gościem programu i stanowczo zadeklarował, iż będzie kontynuował udział w konkursie. Dodał, iż jego wokalistką wspierającą będzie Petya Buyukliyeva, a w utworze zostaną wprowadzone drobne zmiany” – relacjonowała telewizja publiczna.

Program realizowany był na żywo w Hali 2 Narodowego Pałacu Kultury. Nieobecność głównych oponentów Krassimira była wymowna i zagrała na jego korzyść, bo opinia publiczna skupiła się na tych, którzy nie odważyli się publicznie w programie na żywo wyrazić szczerej opinii. W Hali2 pojawili się byli reprezentanci – jeden z członków grupy Kaffe oraz Deep Zone i Yoanna.

Krassimir jednak jedzie do Moskwy

Poza tym, czy „Illusion” jest dobrą albo złą piosenką, a Krassimir umie czy nie umie jej zaśpiewać poruszano też temat legalności wyników. Przedstawiciel firmy IMS, która była odpowiedzialna za zliczanie głosów podkreślił, iż wszystko przebiegło zgodnie z planem. „Nie możemy jednak odpowiedzieć na pytanie, czy były autobusy z głosującymi z zagranicy” – dodał. Koniec końców program „Be A Star” zakończył się bez konkretnej konkluzji, a jedynie złośliwością prowadzącego w stronę nieobecnych: „Najwyższy czas, aby stowarzyszenie muzyczne pokazało, iż jest prawdziwym stowarzyszeniem, a nie tylko efemeryczną koncepcją„. Ostatecznie w marcu zatwierdzono udział Avramova w Eurowizji, zapowiedziano nową wersję utworu oraz wzmocnienie wokalne. Jednocześnie prywatne śledztwo detektywa Dimitara Kutsarowa wykazało, iż organizatorzy preselekcji podejmowali próby sfingowania wyników na rzecz … Poli Genovej!

I jeszcze jedna afera

Kwiecień minął Krassimirowi na przygotowaniach, ale wybuchł też wtedy kolejny skandal, tym razem dotyczący pieniędzy. Dziennik „Kritika” ogłosił, iż reprezentant Bułgarii był winien 15 000 dolarów byłej mistrzyni świata w gimnastyce artystycznej Anelii Ralenkovej. Przekazała ona pieniądze menadżerce Krassimira 3 lata wcześniej, a celem pożyczki miało być opłacenie jego koncertu w USA. „Piosenkarz obiecał zwrócić je w ciągu 5 dni, co jednak przeciągnęło się na ponad 3 lata. Kilka telefonów z przypomnieniem o pożyczce nie przyniosło rezultatu. Śmierć matki Anelii zmusiła ją do powrotu do Bułgarii, a sprawę upubliczniła” – relacjonował portal LifeStyle.bg.

Pochowałam drugiego rodzica z ich powodu. Za te pieniądze mogłabym zabrać ich do Ameryki i leczyć” – mówiła Anela. „Wszystkich tych kłopotów można było uniknąć, gdyby sumienie Krasimira Awramowa i jego menadżerki się obudziło i postanowili zwrócić 15 000 dolarów, które otrzymali w ramach ślepego powiernictwa” – komentował portal.

Artykuł na podstawie archiwalnych artykułów z mediów bułgarskich, fot.: Instagram Krassimira Avramova

Idź do oryginalnego materiału