HIGH FIDELITY na AUDIO VIDEO SHOW 2026 ⸜ relacja

highfidelitynews.pl 2 dni temu

Pisałem o tym poprzednio, ale koniecznie chciałbym powtórzyć, bo warto i trzeba, aby to wybrzmiało: to była jedna z najlepszych edycji, być może choćby najlepsza, tej imprezy.

Również dla nas, dla „High Fidelity”. Co roku organizujemy różnego typu spotkania, prezentujemy okładki, wręczamy nagrody z jedną myślą – abyście państwo wyszli z imprezy z przeświadczeniem, iż było warto. A może choćby z czymś więcej, jakąś nową wiedzą, większą świadomością tego, iż audio jest fantastyczną dziedziną, która ma tak wiele to zaoferowania, tak wiele tajemnic, iż życia nie starczy, aby się w tym wszystkim zorientować.

I dobrze, wcale nie trzeba wszystkiego wiedzieć. Pewnie byłoby to choćby niezdrowe 🙂 Warto jednak mieć obrany kierunek w którym zmierzamy i zakres w którym się specjalizujemy. A w tym możemy pomóc i my, prasa, i wystawy, takie jak Audio Video Show.

O samej imprezie porozmawiamy w połowie miesiąca, pokażemy ją w kilku osobnych relacjach, a o tym, jak to było z państwem i nami opowie krótki tekst poniżej.

WIĘCEJ: I po wystawie… Za nami Audio Video Show 2026.

tekst WOJCIECH PACUŁA
zdjęcia Wojciech Hrabia, „High Fidelity”

Tegoroczne spotkania z państwem przygotowaliśmy pod wspólnym tytułem HIGH FIDELITY & FRIENDS. Wybór był nieprzypadkowy, ponieważ mieliśmy to szczęście, iż w ciągu dwudziestu dwóch lat funkcjonowania naszego magazynu poznaliśmy wielu fantastycznych producentów i dystrybutorów, ale przede wszystkim poznaliśmy mnóstwo cudownych czytelników.

Stąd to „friends” jest obrotowe – z jednej strony łączy nas z branżą, a z drugiej z państwem. My jesteśmy zwornikiem, który pozwala na przepływ informacji. Staramy się, aby nie był to zalew ze śmieciami, a uporządkowany i sprawdzony przekaz.

˻ I ˺ MASTER vs UNMASTER

SOBOTA ‖ 24.10
12.00 PGE Narodowy → TV3
Gospodarz: RCM Audio, Roger Adamek → RCM Atelier
Nośnik: taśma 1/4″, płyta CD, płyta CD-R, płyta SACD/CD
Prowadzenie: DIRK SOMMER, BIRGIT HAMMER-SOMMER & WOJCIECH PACUŁA
→ HIFISTATEMENT.net & „High Fidelity”
‖ Ostatnie przygotowania, Dirk Sommer ustala szczegóły z Rogerem Adamkiem, właścicielem RCM Audio i naszym gospodarzem
‖ Taśmy odtwarzaliśmy na magnetofonie Studer A820 (NAB)

Rozpoczęliśmy od tematu, który rzadko pojawia się w przestrzeni audiofilskiej – od masteringu. Jak podaje Wikipedia, jest to „końcowy etap postprodukcji muzycznej, podczas którego gotowy plik stereo (zmiksowany utwór lub cały album) zostaje ostatecznie opracowany i przygotowany do publikacji”.

Brzmi gładko i przyjemnie, a w rzeczywistości to skomplikowany proces. adekwatnie sztuka – każdy masteringowiec zostawia na dźwięku swój własny odcisk palca. To samo jest z realizatorem dźwięku podczas nagrania i producentami. Ale to właśnie studio, w którym dokonuje się ostatecznych poprawek jest na końcu całego procesu i to ono nadaje mu wyraz.

‖ Niżej podpisany oraz państwo

Podobnie rzecz ma się z remasteringiem, czyli podaniu materiałowi muzycznemu procesowi ponownego masteringu. W praktyce jest tak, iż czasem korzysta się z taśm sesyjnych, czyli z miksem, ale jeszcze bez masteringu, a czasem z produkcyjnych, czyli już z masteringiem. W pierwszym przypadku chodzi więc o wykonanie procesu niemal od zera, a w drugim o skorygowanie tego, co już jest.

W czasie spotkania słuchaliśmy materiału z trzech płyt:

  1. BOGDAN HOŁOWNIA, Chwile, 2021, wersja pre-master na CD-R vs wersja zmasterowana przez Jacka Gawłowskiego
  2. PATRICIA BARBER, Cafe Blue, wersja Gold-CD Impex Records z 2020 roku oraz wersja SACD Un-Mastered z 2016, obydwie z nowym miksem Jima Andersona z 2011.
  3. RIKARD FROM, For Ever So Long – Live at The A-Trane, na taśmie – wersja z pre-masteringiem oraz wersja z masteringiem Christopha Stickela; więcej o tym, nominowanym do nagrody Grammy, masteringowcu → TUTAJ.
‖ Płyty odtwarzane były na transporcie CD Vitus Audio MP-T201 Mk III

Nagrana w lutym 2000 roku w studio John Larson Recording Services w Chicago, pierwotnie miała się ukazać w krakowskim wydawnictwie Not-Two, ale ostatecznie wydała ją firma Sony. Wersja pierwsza, z delikatnym masteringiem inżyniera dźwięku Johna Larsona dokonanym podczas miksu, a druga z masteringiem Jacka Gawłowskiego w JG Mastering Lab.

Również i płyta Patricii Barber miała dwie wersje. Pierwsza to główne wydanie, Gold-CD Impex Records z 2020 roku, z masteringiem Kevina Gray’a w Cohearent Audio, a druga to wersja Un-mastered, która powstała pod okiem Gusa Skinasa, dyrektora Super Audio Center. Chodziło mu o „zdjęcie” większości efektów ze ścieżki sygnału i podanie czystszej, bardziej surowej wersji materiału.

‖ Pierwsze głosowanie nad płytą Chwile Bogdana Chołowni – i wszystko jasne… Nie widać tego, ale Roger Adamek (po prawej) podnosi obydwie ręce

I wreszcie trzeci przykład – była to taśma ¼” z płytą, która dopiero się ukaże, For Ever So Long – Live at The A-Trane Rikarda Froma, pianisty o dużych zasięgch na YouTube. Nagrali ją nasi goście, Dirk Sommer i Birgit Hammer-Sommer w czasie koncertu, bezpośrednio na dwie ścieżki magnetofonu analogowego („live mix”). Nie poddawali jej masteringowi.

Wydawca, Klangspot Nu Jazzical, zdecydował się jednak na dodatkowy mastering w wiedeńskim studiu CS Mastering, pod okiem Christopha Stickela (niedawno maiła tam miejsce sesja masteringowa nowej płyty Deep Purple Splat!, również pod jego okiem). Jak mówili nasi goście, prosili Christopha, który jest ich przyjacielem, aby jak najmniej ingerował w materiał, jednak nie do końca się to udało…

‖ O płycie Kristopha Froma i negocjacjach dotyczących masteringu, opowiadali (prowadzący wytwórnię Sommelier du Son) Birgit Hammer-Sommer i…
‖ …Dirk Sommer

I co? Mógłbym mówić osobno o każdym przypadku, gdyby nie to, iż za każdym razem, kiedy zapytałem państwa, która wersja bardziej się podobała, przygniatająca większość rąk wędrowała ku górze przy wersji „bez masteru” (przypomnę, każdy materiał jest masterowany, ale czasem od razu przy miksie, wówczas jest to pre-master, a w innych przypadkach osobno).

Uczestnicy spotkania wskazywali na surowość tego materiału, ale w dobrym tego słowa znaczeniu. Chodziło o jego wiarygodność i wyrazistość. To było znacznie bardziej rozdzielcze granie i bardziej dynamiczne. Te dwie rzeczy przesądzały też o lepszym transferze energii.

‖ Kolejne głosowanie, tym razem widać u Rogera Adamka, gospodarza naszego spotkania, obydwie ręce w górze, za wersją niemasterowaną

Nie wszyscy byli tym jednak zachwyceni i rozumiem dlaczego. Jest przecież i tak, iż wersje masterowane brzmiały o wiele przyjemniej. Tak, bez tej samej dynamiki i precyzji, co wcześniej, to prawda. Jednocześnie jednak wszystko na nich było lepiej poukładane, lepiej „pozszywane” z sobą. Takiej muzyki o wiele lepiej słucha się w dłuższych sesjach, podczas kiedy okrojenie materiału z jednego stopnia obróbki sprawia, iż jest on nieco natarczywy, a przez to, w dłuższej perspektywie, bardziej męczący.

Jak to więc jest? Moim zdaniem dobry mastering jest płytom potrzebny. W wielu przypadkach jest wręcz niezbędny, ponieważ eliminuje mnóstwo błędów technicznych, takich jak zmiany fazy, prąd stały i inne. Ale też, powtórzę, porządkuje całość. To nie jest już surowy dźwięk, co też ma swoją wartość, ale za to dźwięk o konkretnych zadaniach artystycznych. A o to przecież muzykom chodzi najbardziej, o przekazanie swojej wizji. A tę nadaje, ostatecznie, masteringowiec.

Może jednak powinno być tak, jak mówili po spotkaniu uczestnicy – powinniśmy dostawać obydwie wersje, może na dwóch osobnych płytach, i wśród nich wybierać tę, która nam się podoba bardziej. Z wydaniami komercyjnymi to niemożliwe, ale w przypadku małych wytwórni byłoby to absolutnie na miejscu.

˻ II ˺ MICHAŁ BRYŁA Signature: Bach, Cello Suites 1-3

SOBOTA ‖ 24.10
14.00 PGE Narodowy → TV3
Płyta: MICHAŁ BRYŁA, Signature: Bach, Cello Suites 1-3
Nośnik: Taśma ¼”,Ultimate HQCD, live
Prowadzenie: MICHAŁ BRYŁA & WOJCIECH PACUŁA
Gospodarz: RCM Audio, Roger Adamek
→ PRELUDE CLASSICS & „High Fidelity”
‖ Nasz gość, Michał Bryła, altowiolista, członek zespołu Meccore String Quartet, adiunkt w Katedrze Kameralistyki Fortepianowej i Smyczkowej na Uniwersytecie Muzycznym Fryderyka Chopina w Warszawie

Dwie godziny później, w tym samym miejscu, czyli w sali RCM Audio, z kolumnami YG Acoustics i elektroniką Vitus Audio, spotkaliśmy się z Michałem Bryłą, założycielem i szefem wydawnictwa Prelude Classics. Wtedy jeszcze dla mnie z „panem Michałem”, ale po krótkim przywitaniu i przedstawieniu państwu jego osoby już z –„Michałem”…

Tematem spotkania była jego najnowsza płyta, zawierającą trzy pierwsze suity wiolonczelowe J.S. Bacha w wersji na altówkę, nagrana i zagrana przez naszego gościa. Pomysł na nie był taki, aby pokazać państwu z jednej strony człowieka, który z niezwykłą – możecie mi państwo wierzyć – przenikliwością i samoświadomością, w bardzo krótkim czasie zrozumiał o co chodzi z tym audiofilskim podejściem do dźwięku i płyt. Z drugiej zaś strony z kimś, kto mając tę samoświadomość i wiedzę zaproponował świetną muzykę, a nie kolejny nudny, choć wybitnie brzmiący, „sampler”.

‖ Krótkie wprowadzenie…

Mam tę płytę w ręku, leży przede mną, kiedy piszę te słowa, i naprawdę nie rozumiem, dlaczego tak niewielu ludzi związanych z branżą muzyczną, dowolną, potrafi wysłuchać rad (a starałem się wspierać Michała od jego pierwszej płyty wydanej we współpracy z „High Fidelity”), a potem te rady rozwijać w coś więcej, co choćby mnie nie przyszłoby do głowy. Taką osobą jest również, tak BDW, Adam Czerwiński z wydawnictwa AC Records.

Płyta Signature: Bach, Cello Suites 1-3 została wydana w formie podwójnego digipacku, o którym wydawca mówi „box”. Podwójnym, ponieważ w środku znalazły się dwa krążki, choć z tym samym materiałem: jednowarstwowy SACD oraz UHQCD. W ten sposób dostajemy to, co najlepsze z obydwu formatów – sygnał DSD z krążka bez warstwy CD, która – niestety – zakłóca odczyt lasera, a także płytę CD w najlepszej (poza Crystal Disc, ale to inna historia) technologii dotyczącej płyt CD.

‖ Nasi najważniejsci goście – państwo
‖ I raz jeszcze – choćby nie wiecie, ile euforii nam sprawiliście swoim pojawieniem się na naszej prezentacji!

Podczas spotkania słuchaliśmy płyty CD, ponieważ dysponowaliśmy odtwarzaczem tego formatu. Roger Adamek, tak na marginesie, pasjami nie cierpi płyt SACD i plików DSD. Posłuchaliśmy również taśmy ¼”. Michał przyniósł na niej kopię materiału. adekwatnie to choćby nie on, a Wojciech Czerny w swoim studiu Rogalów Analogowy OBUH. Jest to również siedziba niezależnej wytwórni OBUH Records, a OBUH to skrót od – uwaga – Odgłosy Bocznic Ukoją Harmider. Podobnie jak sam pan Wojciech, tak i studio jest legendarne – to ten przypadek, w którym można użyć tego sformułowania i nie przestrzelić.

Nie wiedziałem o tym przed spotkaniem, ale taśma została nagrana z… płyty UHQCD. Michał rejestruje swoje płyty w DXD (Digital eXtreme Definition), a więc z sygnałem PCM 24 bity, 352,8 kHz, i myślałem, iż to właśnie z tych plików powstanie taśma. Ale, jak mówi, najlepszy dźwięk uzyskali właśnie przez transfer z CD. Dziwny jest ten świat…

‖ Jest i taśma

Porównaliśmy te dwie wersje i sytuacja była naprawdę ciekawa. Okazało się, iż równie wielu słuchaczy preferowało płytę CD, jak i taśmę. Ci drudzy wskazywali na to, iż CD zabrzmiała jasno i dobitnie. Z kolei zwolennicy cyfrowego nośnika mówili o znacznie większej precyzji i lepszej przestrzeni.

Po kilku próbach Michał wyciągnął z futerału swój instrument, a jest to piękna kopia altówki z XVII wieku Gasparo de Salò, wykonana w 2023 roku przez Krzysztofa Krupę. Fajne to było, poruszające, a wręcz wzruszające, nie tylko dla mnie, o ile się zorientowałem po reakcjach publiczności. Chociaż… Byli i tacy, którzy stwierdzili, iż nagranie było lepsze.

‖ Końcówka spotkania, a ile euforii – dźwięk altówki na żywo

W każdym razie, jesteśmy już umówieni na przyszły rok, kiedy to ma być gotowa druga część, z suitami od numeru 4. do 6. Mam taki, na razie luźny, pomysł, aby nagrać krótki fragment występu Michała na wystawie, może choćby na taśmie, a następnie wypalić materiał na CD (bez masteringu) i rozdać uczestnikom spotkania. I jeszcze, to też moje, aby spróbować transkodować materiał DXD na DSD (Roger nie musi wiedzieć) i tak nagrać taśmę do porównania.

Dodam, iż już za chwilę opublikujemy recenzję płyty Signature: Bach, Cello Suites 1-3, która to płyta nosi nasze logo i należy do naszej serii HIGH FIDELITY MASTERS.

˻ III ˺ ADAM CZERWIŃSKI Friends. Music Of Jarek Śmietana

SOBOTA ‖ 24.10
16.00 PGE Narodowy → Skybox 207
Płyta: ADAM CZERWIŃSKI Friends. Music Of Jarek Śmietana
Nośnik: płyta LP
Gospodarz: J.Sikora, Julian Soja → J.Sikora
Prowadzenie: ADAM CZERWIŃSKI & WOJCIECH PACUŁA”
→ AC RECORDS & „High Fidelity”
‖ Kierownik zamieszania, Adam Czerwiński

Spotkania z Adamem Czerwińskim są już swego rodzaju tradycją. Wciąż młodą, ciągle świeżą, zaledwie kilkuletnią, ale – tradycją. Próbowałem sobie ostatnio przypomnieć, kiedy pierwszy raz się spotkaliśmy i, o ile mnie pamięć nie myli, było to w piątek, 27 października 2023 roku. Nasza pierwsza wspólna prezentacja miała miejsce podczas jubileuszowej, 25. edycji targów. Słuchaliśmy wówczas przedpremierowych utworów z krążka No Name Yet. I tak co roku – nowa płyta AC Records, z logo „High Fidelity”, i nasze spotkanie w pokoju J.Sikora.

‖ Kolumny, na których graliśmy, to dzieło Jeffa Josepha

Tegoroczne spotkanie zostało poświęcone wznowieniu wyjątkowej płyty, sygnowanej przez Adama, Friends. Music of Jarek Śmietana. To jest płyta, od której rozpoczęła się nasza współpraca, darzę ją więc wielkim sentymentem. Tym bardziej, iż Adam trafił do mnie przez łańcuszek znajomych, jak to w takich przypadkach zwykle bywa, a w Krakowie bywa choćby bardziej.

Wszystko zaczęło się w na początku lat 2000. To znaczy zaczęło się o wiele wcześniej, ale dla mnie akurat wtedy. Zaczynałem wówczas pracę w magazynie „Audio” i miałem kilka pomysłów na to, jak wykorzystać swoje krakowskie kontakty. Jednym z nich był Rysiek Bartyzel, właściciel hurtowni fotograficznej; Ryśka poznałem chwilę wcześniej, jeszcze pracując w firmie Audioholic, wówczas będącej dystrybutorem firm McIntosha, Aerial Acoustics, Nakamichi, VTL itd.

‖ Adam Czerwiński z płytą Friends. Music of Jarek Śmietana

Rysiek znał zaś Jarka Śmietanę. Znał go stąd, iż przez ścianę sąsiadował z Music Info, hurtownią produktów pro audio, prowadzoną przez Andrzeja Czarneckiego. I to właśnie do pana Andrzeja wpadał Jarek, przy jakiejś okazji poznał Ryśka, zajawionego audiofila, który miał w pracy system McIntosha z kolumnami Sonus Fabera, Rysiek poznał mnie z gitarzystą, a ja przygotowałem wywiad do „Audio”, który ukazał się w 2003 roku.

A teraz idziemy od drugiej strony. Jarek Śmietana znał mnóstwo ludzi i grał z wieloma znakomitymi muzykami. Jednym z nich był Adam Czerwiński, polski perkusista jazzowy. Śmietana i Czerwiński rozpoczęli stałą współpracę w 1993 roku, chociaż wcześniej grywali na festiwalach i spotkaniach muzycznych. Wtedy to lider zespołu Extra Ball zaprosił perkusistę do swojego nowego zespołu.

‖ Raz jeszcze – Adam Czerwiński

Ich wspólna droga muzyczna trwała nieprzerwanie przez 20 lat, aż do śmierci gitarzysty w 2013 roku. Przez ten czas zagrali wspólnie setki koncertów na całym świecie i nagrali kilkanaście albumów (w tym m.in. Quartet z 1994 roku czy Phone Consultations z Wojciechem Karolakiem z 1996 roku). Tak się składa, iż Adam znał również i Ryśka, który wspomagał finansowo wydawnictwa Jarka Śmietany i z którym połączyła go właśnie jego postać. A skoro Adam znał Ryśka i szukał kogoś, kto mógłby mu pomóc w recenzji płyty, na scenie zjawiłem się ja. Jak państwo widzą, ścieżki muzyczne są nieprzewidywalne.

‖ Julian Soja (Soyaton), godpodarz spotknia z ramienia firmy J.Sikora, rozdaje pamiątkowe zawieszki; w systemie grały kable Soyaton z serii The Meister

Nowa wersja płyty jest wspaniale przygotowana – miałem okazję wykonać unboxing razem z naszymi gośćmi. choćby nie, iż wspaniale – to petarda. Jak mówił Adam, pierwsza próba była jego debiutem w roli wydawcy płyt winylowych i jeszcze „nie wiedział z czym się to je”. Wersję CD sobie ceni, na spotkaniu był obecny Piotrek Rzeczycki, dyrektor działu Cassic & Jazz Universal Music Poland, który skinął na to głową. Jednak z LP zawsze miał problemy.

Wersja A.D. 2026 jest przepiękna. Gęsta barwowo, głęboka tonalnie i megadynamiczna. Aż trudno uwierzyć, iż to przecież materiał nagrany cyfrowo i zmiksowany do cyfry, tak „analogowo” to zagrało. Ale czy pamiętają państwo to, co przed chwilą, zaledwie parę akapitów wyżej, mówiłem o dźwięku płyty Michała Bryły przegranej na taśmę? Także i ona wielu słuchaczom wydała się lepsza niż płyta CD z której zaczerpnięto sygnał. Jakby nie było, było wspaniale, a i państwo nie zawiedliście.

‖ Jeszcze raz nasi najważniejsci goście, tym razem tylne rzędy
▓ System
  • Źródło analogowe: gramofon J.Sikora Aspire
  • Wkładka: Aidas Cartridges
  • Elektronika: wzmacniacze i przedwzmacniacze amerykańskiej marki Doshi Audio
  • Kolumny głośnikowe: Joseph Audio Pearl Graphene
  • Okablowanie: Soyaton The Meister

˻ IV ˺ CRYSTAL DISC CD (MQA-CD)

NIEDZIELA ‖ 25.10
14.00 Hotel Golden Tulip → sala Golden 1
CRYSTAL DISC CD
Crystal Disc CD vs Ultimate HQCD vs Master CD-R vs LP Test Press
Gospodarz: Nautilus Dystrybucja → Nautilus
Prowadzenie: FABIO CAMORANI & WOJCIECH PACUŁA
→ AUDIONAUTES RECORDINGS & „High Fidelity”
‖ Przygotowane przeze mnie płyty – Crystal Disc, UHQCD oraz Master CD-R; po spotkaniu każdy mógł wziąć do ręki płytkę Crystal Disc i sprawdzić czy rzeczywiście jest ze szkła

Niby na deser, a tak naprawdę wcale nie, w niedzielę spotkamy się, aby posłuchać muzyki z płyt Crystal Disc CD; więcej o technologii dzięki której powstają → TUTAJ. Moim zdaniem to było kolejne główne danie. Opieram je na tym, iż Crystal Disc jest najlepszą inkarnacją płyty CD w historii formatu, to raz, a dwa, iż mało kto ją słyszał. Wielu się wypowiada, wielu komentuje, ale robią to bez znajomości tematu.

To jest „gorący temat”, który rozpala duszę, wyobraźnię i palce na klawiaturze wielu z melomanów, audiofilów i innych uczestników nawalanki. Dlatego też chciałem uczestnikom spotkania zaprezentować zalety tego typu wydań i powiedzieć, dlaczego sam utopiłem w nich tyle pieniędzy.

‖ Nasz gość, Fabio Camorani, szef Audionautes Recordings

Tematowi przyjrzeliśmy się z pomocą czterech tytułów wydawnictwa Audionautes Recordings i przy pomocy jego szefa i założyciela, Fabio Camoraniego. Do porównania przygotowałem płyty Crystal Disc CD, Ultimate HQCD oraz Master CD-R, Miałem też na półeczce obok dysków odłożone wersje Test Press tych samych tytułów, jednak z braku czasu odpuściłem temat, skupiając się na wydaniach cyfrowych

I co? Okazało się, iż różnice między CD i UHQCD oraz Master CD-R są wyraźne. Temu nie da się zaprzeczyć. Rozmawiałem po imprezie z panem Alfredem Vassilkovem, założycielem i głównym konstruktorem firmy Estelon (graliśmy na jej kolumnach Estelon Forza Ultra), który był wręcz zszokowany jakością obydwu wersji, ale najbardziej Crystal Disc. Jak mówił, takiej dynamiki nie słyszał choćby z winylu, a same płyty brzmiały w tak oszałamiająco „analogowy” sposób, iż nie potrafi sobie wyobrazić, jak to możliwe.

‖ Fabio przywiózł do Krakowa płytkę CD-R z nagranymi fragmentami tego samego utworu, ale z trzema różnymi masterami i wersją bez masteru; pytał nas, które wybieramy i okazało się, iż większość z obecnych wybrała wersję nr 4, czyli tę, którą sam wybrał na płytę. Coś więc chyba jednak słyszymy…

Nie wszyscy się jednak zachwycili tak jak my. Byli też i tacy słuchacze, dla których różnice w dźwięku nie usprawiedliwiały kosmicznej ceny Crystala. Szanuję ich zdanie, choć mam inne. Ale rozumiem, iż tak można to odbierać. Różnica była wyraźna i to na korzyść szklanych płyt, to słyszał i potwierdzał każdy. Nie chodziło więc o to, iż ta technologia jest ściemą. Chodziło za to o gotowość do wyłożenia na nią pieniędzy.

Dla mnie najważniejsze było co innego, choćby nie namawianie kogokolwiek na wydanie 1200 euro za tytuł. Wprost przeciwnie. Chciałem skierować państwa uwagę na to, iż w formacie CD drzemie olbrzymi potencjał. O pokazanie, iż Japończycy, bo to oni są w tym najlepsi, mają pomysły na to, jak go wykorzystać. Mają wiedzę o Red Book z pierwszej ręki i wiedzą, iż w tym przypadku ciąg zer i jedynek to tylko początek.

‖ O systemie opowiedział Robert Szklarz, nasz gospodarz, właściciel firmy Nautilus

Rzecz w tym, iż przejścia między pitami i landami na krążku powinny być możliwie precyzyjne. To jest serce kodowania EFM (ang. Eight-to-Fourteen Modulation), na którym bazuje format. To kilka częstotliwości sięgających MHz, które są zakłócane przez te nieregularności (CD, poza zapisem, jest tak adekwatnie, analogowym formatem).

W kolejnych latach starano się z tym radzić pokrywając płyty złotem, a nie aluminium (1987), wydłużając pity do maksimum i dodając do tego odpowiednie taktowanie na płytach XRCD (1995), a współcześnie zmieniając podkład i materiał z którego wykonuje się krążki, na płytach SHM-CD z 2007 (Platinum – 2017), HQCD oraz Crystal Disc w 2009 (UHQCD w 2015).

Te same przesłanki przyświecały twórcy formatu, firmie Sony, która od 2008 roku wydaje płyty Blu-spec (od 2012 – BSCD2), dla których szklane matryce wypala laser przeznaczony dla płyt Blu-ray, a więc o wiele bardziej precyzyjny niż te dla CD. Wszystko po to, aby „przejście” z „0” na „1” i odwrotnie było możliwie precyzyjne. I tego się trzymam.

‖ Głosowaliście państwo, ale tak jakby nieśmiało… Zrzucam to na zmęczenie materiału 🙂
▓ System
  • Źródło: odtwarzacz SACD Accuphase DP-770
  • Elektronika: wzmacniacze mocy Audia Flight Strumento oraz przedwzmacniacz liniowy Vinnie Rossi Brama
  • Kolumny głośnikowe: Estelon Forza Ultra (nowa generacja flagowych kolumn estońskiego producenta z przetwornikami Crystalid i diamentowym głośnikiem wysokotonowym)
  • Okablowanie: Siltech Crown oraz Crystal Cable Infinity

«●»

Z czym dotarliśmy do końca części poświęconej relacji ze spotkań z państwem, naszymi przyjaciółmi, i zaproszonymi przez nas gośćmi, również – tak się składa – naszymi przyjaciółmi. Mam nadzieję, iż dobrze się bawiliście i iż coś z tych spotkań wynieśliście, zarówno jeżeli chodzi o emocje, jak i wiedzę.

Uwielbiam te momenty, kiedy staję przed państwem i wręcz czuję to napięcie, które rodzi się, kiedy publiczność nie do końca wie, czego się spodziewać. Mam nadzieję, iż państwo podobnie odbieracie te chwile, iż wam się podobało i iż zechcecie do nas dołączyć w przyszłym roku. Dziękuję i do zobaczenia!

→ AUDIOSHOW.pl

tekst WOJCIECH PACUŁA
zdjęcia Wojciech Hrabia, „High Fidelity”
«●»
Idź do oryginalnego materiału