„High Fidelity” № 269 • WRZESIEŃ 2026 ⸜ zapowiedź

highfidelitynews.pl 3 godzin temu

Wrześniowe wydanie HIGH FIDELITY jest już adekwatnie gotowe i czeka na swoją kolej.

Jednak już teraz chcielibyśmy dać państwu znać, co się w nim znajdzie. To, przede wszystkim, wydanie poświęcone produktom z Polski. Tę tradycję kultywujemy od września 2009 roku (HF № 65) – co roku, właśnie we wrześniu, skupiamy się na rodzimym rynku. Podobnie jest tym razem, już po raz siedemnasty.

W 269. numerze najdą państwo testy przedwzmacniacza gramofonowego MM/MC EUTERPE AUDIO, kolumn głośnikowych KULTURA i PYLON AUDIO, DAC-a AUDIO NAVIGATOR, wzmacniacza MORE AUDIO, nóżek antywibracyjnych NO VIBRATION, interkonektów liniowych SOYATON i WK AUDIO, a także filtr napięcia zasilającego AC THUNDER MELODY.

Poza tym – wywiady z, już przywołanym, Januszem Sikorą oraz panem EUGENIUSZEM CZYŻEWSKIM, 14. pozycja w serii „Oto płyta”, a także sprawozdanie ze 156. spotkania Krakowskiego Towarzystwa Sonicznego.

O okładce

W tym roku na „polskiej” okładce znajdziecie państwo wizerunek Janusza Sikory, założyciela firmy J.Sikora, jednego z polskich producentów, którzy odnieśli sukces na światowym rynku high-end. Jest to okładka inna niż pozostałe w tym roku (poza wydaniem „japońskim” z maja).

Za okładki w tym roku odpowiada Witek Kamiński, który rysuje wyróżnione przez nas produkty. Wrześniowa została wykonana inaczej. Podczas wizyty w Lublinie wykonałem zdjęcie Janusza. Następnie wysłałem je do pana Marcina Juchy, jako sobie mówi: artysty grafika i fotografa prowadzącego portal → OSTATNIESZTUKI.art. A ten na jego podstawie wykonał zdjęcie w technice cyjanotypii.

Poprosiłem pana Marcina, aby powiedział o niej parę słów:

Okładka tego numeru powstała w technice cyjanotypii, jednej z najstarszych szlachetnych technik fotograficznych, wykorzystującej światłoczułe adekwatności soli żelaza. Choć „High Fidelity” ukazuje się w formie elektronicznej, sama cyjanotypia została wykonana całkowicie analogowo, na papierze czerpanym z najstarszego młyna papierniczego w Polsce w Dusznikach-Zdroju, którego historia sięga czasów sprzed 1562 roku.
Cyjanotypia ma w sobie coś z alchemii, ale także coś przewrotnie współczesnego. W świecie, w którym obraz można wygenerować w kilka sekund, ona wymaga czasu, przygotowania, stworzenia negatywu i emulsji, a potem naświetlania, płukania i czekania na adekwatny odcień błękitu. Nie wszystko da się przy tym dokładnie przewidzieć. Każda odbitka jest trochę inna, zależy od światła, papieru, ilości emulsji, wody, a czasem po prostu od przypadku.
I właśnie w tym tkwi jej największy urok. Nie ma dwóch identycznych cyjanotypii, tak jak nie ma dwóch identycznych wydań magazynu. Każda odbitka jest unikatowa, dokładnie tak, jak każdy kolejny numer „High Fidelity”, do którego lektury serdecznie zapraszam!

Zapraszamy do lektury!

HIGHFIDELITY.pl

tekst redakcja
okładka Marcin Jucha, HIGH FIDELITY, Bartosz Łuczak/Piksel Studio

«●»

Idź do oryginalnego materiału