Salsa Heleny Englert była jednym z najgoręcej komentowanych występów niedzielnego odcinka Tańca z Gwiazdami. Aktorka z Romanem Osadchiyem zebrała 38 punktów od jury. Widzowie uznali, iż to i tak za mało. W sieci wskazują ją już jako faworytkę do Kryształowej Kuli.
Salsa Heleny Englert zaczęła się na stole
Szósty odcinek jesiennej edycji show wyemitowano 11 października 2026 roku. Upłynął pod hasłem Latino Night, a pary walczyły o głosy widzów przy latynoskich rytmach, więc jurorzy oceniali tego wieczoru między innymi salsę, cza-czę i tango. Helena Englert i Roman Osadchiy zatańczyli salsę do utworu La Bomba Ricky’ego Martina. Zrobili to boso.
Już początek przyciągnął uwagę. Aktorka zaczęła choreografię na stole ustawionym na środku parkietu i dopiero potem zeszła do partnera, by resztę układu zatańczyć już razem z nim na parkiecie. Tańczyła swobodnie i z dużą energią. Jurorzy nie kryli zachwytu.
Jurorzy docenili Englert, zabrakło dwóch punktów
Julia Wieniawa podkreślała, iż uczestniczka za każdym razem pokazuje inne oblicze i świetnie czuje się w swoim ciele. Iwona Pavlović zwróciła uwagę na technikę i kontrolę nad ciałem, także bez butów. Czarna Mamba dała parze dziesiątkę.
Tyle samo przyznała Wieniawa, a Rafał Maserak i Tomasz Wygoda wystawili po dziewięć punktów. Łącznie para zebrała 38 punktów na 40 możliwych. Do kompletu zabrakło niewiele. Po tańcu Englert apelowała do widzów o głosy. Ci nie zawiedli, choć wyczytano ją dopiero jako trzecią od końca. Emocji nie brakowało.
Po zsumowaniu punktów jurorów z dwóch ostatnich tygodni aktorka i jej partner mają na koncie 76 punktów, co daje im drugie miejsce w tabeli tuż za liderami tej edycji programu. Wyżej są tylko Krzysztof Kwiatkowski i Sara Janicka. Mają 78 punktów. Z programem pożegnali się z kolei Joanna Jędrzejczyk i Kamil Kuroczko. Zawodniczka przerwała już milczenie po odpadnięciu.
Widzowie po salsie Heleny Englert typują ją do wygranej
Komentarze pod nagraniami w mediach społecznościowych programu mówią same za siebie. Fani nie szczędzili 26-latce ciepłych słów. Wielu uznało, iż salsa zasłużyła na maksymalne noty od całego jury, bo ich zdaniem tak dopracowana choreografia nie powinna dostać od jurorów ani jednej dziewiątki.
“Ta dziewczyna jest z innej planety.”
– czytamy w jednym z wpisów.
Inni chwalili przede wszystkim energię pary. Pisali, iż bomba taneczna to najlepsze określenie aktorki. Ktoś zauważył krótko, iż skoro była dycha od Iwony, więcej nie trzeba dodawać.
W wielu wpisach padło jednak coś więcej niż zachwyt nad pojedynczym występem, bo komentujący zaczęli już otwarcie mówić o tym, kto ich zdaniem powinien sięgnąć po Kryształową Kulę. Widzowie typują Englert do finału, a część z nich jest pewna jej zwycięstwa. Hela wygra tę edycję bezsprzecznie, przekonywał jeden z komentujących. Inni życzyli parze wygranej.
Englert bała się reakcji widzów
Przypomnijmy, iż jeszcze przed startem programu Helena Englert nie kryła obaw. W jednym z wywiadów przyznała, iż przez przypiętą jej łatkę córki znanych rodziców widzowie mogą jej po prostu nie polubić, a to natychmiast przekreśliłoby jej szanse w walce o wygraną. Jak się okazuje, obawy były mocno na wyrost.
Występy aktorki od tygodni wywołują poruszenie w sieci. Zachwyty nad jej tańcem stały się choćby tematem, z którego zakpił Kuba Wojewódzki. Tymczasem para już trenuje do kolejnego odcinka. Tym razem uczestnicy zatańczą do przebojów z filmów Disneya.
Helena Englert, Roman Osadchiy, Fot. AKPAfot. Akpa

















