"Hannibal" Netflixa martwy? Pogrzebały go koszty produkcji

filmweb.pl 4 dni temu
Zdjęcie: plakat


Miesiąc temu informowaliśmy, iż realizacja najnowszego filmu Antoine’a Fuqui i Denzela Washingtona została zawieszona, Teraz wszystko wskazuje na to, iż projekt został definitywnie wstrzymany. Jak wynika z najnowszych informacji, Netflix zatrzymał preprodukcję i w tej chwili nie planuje kontynuowania prac nad filmem.

Operator Robert Richardson przyznał w wywiadzie dla The Playlist, iż "Hannibal" jest praktycznie martwy. Dodał również, iż Antoine Fuqua skupi się na reżyserii kontynuacji filmu "Michael", który zadebiutował 22 kwietnia i należy do najlepiej zarabiających produkcji tego roku.

Zdjęcia do "Hannibala" miały rozpocząć się latem 2026 roku we Włoszech.





Film opowiedziałby historię Hannibala Barki - kartagińskiego wodza żyjącego w latach 247–183 p.n.e., uznawanego za jednego z najwybitniejszych dowódców starożytności. Głównym wątkiem produkcji miała być druga wojna punicka, podczas której Hannibal dokonał jednego z najbardziej śmiałych manewrów militarnych w historii, przeprowadzając swoją armię - wraz ze słoniami bojowymi - przez Alpy i atakując Rzym od północy.

Autorem scenariusza jest John Logan, współtwórca "Gladiatora". Według wcześniejszych doniesień muzykę do filmu miał skomponować Hans Zimmer, jeden z najbardziej cenionych i rozchwytywanych kompozytorów współczesnego kina.

Film o Hannibalu byłby szóstym wspólnym projektem Washingtona i Fuqui. Wcześniej nakręcili razem "Dzień próby", "Siedmiu wspaniałych" oraz serię "Bez litości".

Zwiastun "Siedmiu wspaniałych"



Idź do oryginalnego materiału