Hamnet – poetycka opowieść o żałobie i miłości

kulturalnemedia.pl 2 godzin temu

Chloé Zhao wraca z filmem, który chwyta za serce i maluje obrazy jak płótna. Hamnet to adaptacja powieści Maggie O’Farrell, eksplorująca rodzinę Williama Szekspira przez pryzmat tragedii. Paul Mescal i Jessie Buckley w rolach głównych tworzą duet, który rezonuje emocjami. Czy ten historyczny dramat zasługuje na oscarowe nominacje? Po seansie ciężko otrząsnąć się z melancholii – oto analiza, która pokazuje, dlaczego to kino warte uwagi.

Reżyseria – Zhao w malarskim stylu

Chloé Zhao, laureatka Oscarów za Nomadland, przenosi swój charakterystyczny, kontemplacyjny styl do elżbietańskiej Anglii. Film płynie wolno, z naciskiem na naturę i detale codzienności – kamera śledzi pola, lasy i twarze bohaterów z czułością. Zhao unika melodramatu, budując napięcie przez ciszę i symbolikę, co przypomina jej wcześniejsze prace. To nie hollywoodzka biografia, a intymna medytacja nad stratą – wizualnie oszałamiający, choć czasem zbyt statyczny.

Obsada – Mescal i Buckley na oscarowym poziomie

Paul Mescal jako William Szekspir wnosi surową charyzmę – jego postać ewoluuje od młodego marzyciela do pogrążonego w bólu ojca. Jessie Buckley w roli Agnes kradnie show. Silna, intuicyjna, z nutą mistycyzmu. Jej kreacja jest dopięta w każdym elemencie. Olivia Lynes jako Judith dodaje ciepła, a całość obsady buduje autentyczną rodzinę. Aktorzy grają z subtelnością, czyniąc ból namacalnym.

Fabuła i scenografia – elżbietańska Anglia ożywiona

Historia kręci się wokół śmierci syna Szekspirów, Hamneta, i jej wpływu na rodzinę – inspiracja do Hamleta to tło dla tematów żałoby, miłości i przeznaczenia. Zhao skupia się na Agnes, czyniąc ją centrum narracji. Scenografia wygląda obłędnie, a zawarte w niej rustykalne domy czy zielone wzgórza Stratfordu ukazują wszystko w ziemistych tonach, z dbałością o detale epoki. To nie kostiumowy show, a żywy portret XVI wieku.

Muzyka – subtelne nuty smutku

Ścieżka dźwiękowa Maxa Richtera nadaje delikatności. Delikatne smyczki i fortepian podkreślają melancholię, bez natarczywości. Muzyka płynie z naturą, potęgując emocje w kluczowych scenach. To kompozycja, która zostaje w głowie długo po napisach.

Nagrody i odbiór – oscarowy faworyt?

Hamnet zbiera owacje: 90% na Rotten Tomatoes, nominacje do Oscarów za reżyserię, aktorów i scenariusz. Krytycy chwalą głębię, choć narzekają na tempo. Sukces festiwalowy w Toronto i Wenecji sugeruje duże szansę na statuetki. Więcej o nominacjach w naszym artykule o Oscarach 2026.

Hamnet to film, który boli i leczy – Zhao i obsada tworzą klejnot kina. Warto dla emocji i piękna. Co Wy na to? Podzielcie się w komentarzach!

Idź do oryginalnego materiału