Hamlet był Polakiem? Sztuka Szekspira znowu jest hot. Grają go choćby po śląsku | Być albo być bardziej

polityka.pl 13 godzin temu
Zdjęcie: Bartek Warzecha


Hamlet był polskim księciem? Starsze inscenizacje i wiosenny wysyp nowych dowodzą, iż sztuką Szekspira wciąż można wiele powiedzieć i o kraju, i o sobie. Ostatnio taka kumulacja „Hamletów” zdarzyła się w 2012 r., gdy na przestrzeni całego roku odbyło się siedem wystawień. W tym wpisująca się w posmoleńskie podziały inscenizacja z Teatru Współczesnego w Warszawie w reż. Macieja Englerta. Hamlet Borysa Szyca miał w niej rys ówczesnych ról aktora w kinie sensacyjnym, wrażliwca z maską twardziela, rozgrywanego przez cynicznych polityków.

Z okazji tej premiery oraz „Zjazdu polskich Hamletów”, podczas którego z inicjatywy Andrzeja Wajdy dawni Hamleci recytowali na gdańskim Długim Targu fragmenty swoich monologów, Zdzisław Pietrasik przypomniał najważniejsze wystawienia. „Tylko oczami wyobraźni zobaczyć można zjazd wszystkich polskich Hamletów, ale musiałoby to być spotkanie z duchami, co wszakże mieści się doskonale w szekspirowskiej poetyce” – pisał.

Listę otwierał „Hamlet” z 1956 r. z krakowskiego Starego Teatru w reż. Romana Zawistowskiego, z Leszkiem Herdegenem w tytułowej roli. Jan Kott w głośnej recenzji w „Przeglądzie Kulturalnym” zauważał: „Jest zbuntowany jak młodzi chłopcy z »Po prostu«, ale jednocześnie ma w sobie coś z wdzięku Gérarda Philipe’a. Ma niewygaszoną pasję. Jest chwilami dziecinny w swojej gwałtowności. Jest niewątpliwie prymitywniejszy od wszystkich dawnych Hamletów. Jest cały w działaniu, nie w refleksji. Jest wściekły. To młody skandalista, który się upaja własnym oburzeniem. Ale odzyskał zdolność do czynu. To Hamlet po XX Zjeździe. Jeden z wielu”.

Bo Hamlet był Polakiem. Symboliczne obywatelstwo nadał mu na początku XX w., w czasach, gdy Polska oficjalnie nie istniała, Stanisław Wyspiański.

Idź do oryginalnego materiału