REKLAMA
Zobacz wideo
Marieta Żukowska o najtrudniejszym momencie życia: "Prawie umarłam na planie. Myślałam, iż to już koniec"
Halina Kowalska-Nowak bardzo przeżyła śmierć swojego męża. "Było nam dobrze ze sobą" Aktorka przez lata tworzyła szczęśliwy związek z Włodzimierzem Nowakiem. "Zaczepił mnie, jak szłam z koleżanką po ulicy i zapytał, czy może dołączyć. Zgodziłam się. Usiedliśmy w parku na ławeczce i staliśmy się parą. Ja mu od razu powiedziałam 'Nie dotkniesz mnie, chyba iż zostanę twoją żoną'. gwałtownie się oświadczył. Dwa miesiące brakowało do tych 18 lat, więc musieliśmy zaczekać. Byłam w niego zapatrzona i całe życie byłam mu wierna" - mówiła w rozmowie z "Super Expressem". Ślub kościelny wzięli dopiero w 2021 roku.Para nie doczekała się żadnych dzieci. Przez całe życie mieli tylko siebie. Śmierć męża była dla aktorki ogromnym szokiem. Przypomnijmy, iż Włodzimierz Nowak zmarł 16 marca 2022 roku. "Od kiedy odszedł mąż, to dokucza mi samotność. Było nam dobrze ze sobą, tyle lat, całe życie" - wspominała w tym samym wywiadzie z tabloidem. Halina Kowalska-Nowak nie żyje. Tak wyglądały ostatnie miesiące ikony PRL-u "Super Express" miał okazję porozmawiać z pracownikiem Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie. Okazuje się, iż w ostatnim czasie stan aktorki niespodziewanie się pogorszył. "Halina zmarła wczoraj. Przez kilka miesięcy przebywała w części szpitalnej Skolimowa. Nie kontaktowała. Nie wiedziała, gdzie jest i co się z nią dzieje. Po prostu nie była świadoma. Już długo przed śmiercią miała problemy z pamięcią. Nie poznawała ludzi" - czytamy na stronie portalu.


