Marcin Hakiel pojawił się ostatnio w podcaście "WojewódzkiKędzierski". Podczas rozmowy analizowano karierę medialną Dominiki Serowskiej. - Mam takie poczucie, iż media mogą ją brutalnie zweryfikować, bo wiesz, iż sarkazm bardzo wielu serwisów polega na tym, iż oni będą o niej pisać, oni będą ją przyzwyczajać, iż ona jest coś warta, nie mając zielonego pojęcia, iż to będzie po prostu puste - mówił Wojewódzki. Hakiel stanął w obronie swojej partnerki i niespodziewanie nawiązał do Katarzyny Cichopek. Moja wspaniała partnerka na pewno nie jest pusta, czego nie mogę powiedzieć o mojej byłej - wypalił. Jego słowa odbiły się w sieci szerokim echem. Co sądzi o nich Serowska?
REKLAMA
Zobacz wideo Serowska komentuje słowa Hakiela o Cichopek. Przesadził?
Dominika Serowska zareagowała na wypowiedź Marcina Hakiela. Przesadził?
W rozmowie z Plotkiem Serowska przyznała, iż nie widziała całego wywiadu, ale dostała mnóstwo wiadomości, w których przytaczano słowa Hakiela. - Jakieś tam osoby mi mniej więcej napomknęły, iż mnie tam właśnie bronił. No to jest dla mnie oczywiste, tak samo jak ja jestem za nim, zwykle w różnych rozmowach też go zawsze bronię i nie wyobrażam sobie innej sytuacji - mówiła.
Później odniosła się do niewybrednego komentarza na temat Katarzyny Cichopek. - Czy to nie są czasem za mocne słowa? - dopytywała nasza reporterka. - Wiesz co, ja bym nie tworzyła takiej ideologii, iż Marcin coś robi za mocno albo mówi, bo w kontraście do tego, jak został potraktowany, to jego słowa to jest naprawdę nic. (...) Ja uważam, iż właśnie on za mało mówił do tej pory i może dlatego teraz ludzie są tacy zdziwieni, a dużo więcej powinien powiedzieć już dawno temu. Nie zawsze się opłaca być dobrym. (...) Uważam, iż jego dobroć w wielu kwestiach została wykorzystana na jego niekorzyść - stwierdziła.
Dominika Serowska wspomina spotkanie z Cichopek. "Ja się na to nie nabiorę"
Jakiś czas temu Serowska wystąpiła w naszym podcaście "Galaktyka Plotek". Podczas rozmowy z Marcinem Wolniakiem opowiedziała o tym, jak poznała Katarzynę Cichopek. - Poszłam kiedyś na pierwszy koncert Heli, bo ona gra na pianinie, z Marcinem i była tam druga strona. Wykorzystała moment, gdy Marcin mnie na chwilę zostawił i podeszła do mnie, ale Marcin gwałtownie wrócił. Ta rozmowa została gwałtownie ucięta - zaczęła.
Serowska przyznała, iż nie widzi sensu w utrzymywaniu kontaktu z prezenterką. - Znam takie różne zagrywki, więc ja się na to nie nabiorę. Grzecznie odpowiedziałam, ale też nie miałabym o czym rozmawiać, bo to dla mnie nie miałoby sensu (...). Ona nie jest nam przychylna, nie ma co ukrywać - stwierdziła.
