Największą gwiazdą "Diabeł ubiera się u Prady 2" pozostaje oczywiście Meryl Streep, która ponownie wcieliła się w legendarną Mirandę Priestly. Według źródeł cytowanych przez "Variety" studio 20th Century Studios od początku wiedziało, iż bez niej sequel nie miałby racji bytu.
To właśnie dlatego legendarna aktorka – która ostatnio wyjawiła, iż wynegocjowała podwójną stawkę za pierwszą część z 2006 roku – miała otrzymać naprawdę wysoką gażę. Czterech rozmówców magazynu twierdzi, iż Streep dostała za film 12,5 mln dolarów.
Gaże za "Diabeł ubiera się u Prady 2" przyprawiają o zawrót głowy
Co ciekawe, gwiazda mogła wynegocjować jeszcze wyższą stawkę, ale, jak podają źródła, zależało jej na tym, by odpowiednio wynagrodzone zostały również jej ekranowe partnerki.
Dzięki klauzuli "Favored Nations", gwarantującej jednej stronie kontraktu takie same warunki jak pozostałym, identyczne wynagrodzenie otrzymały również Anne Hathaway i Emily Blunt. Oznacza to, iż wszystkie trzy gwiazdy – wcielające się ponownie w Andy Sachs, Emily Charlton i Mirandę Priestly – dostały za powrót do kultowych bohaterek po 12,5 mln dolarów podstawowej gaży.
To ogromna stawka choćby jak na hollywoodzkie standardy. Dla porównania aktorzy występujący w średniej wielkości blockbusterach często otrzymują od 2 do 8 mln dolarów za film.
Stawki na poziomie gwiazd "Diabeł ubiera się u Prady" – i wyższe, sięgające 15–25 mln dolarów – trafiają zwykle tylko do największych nazwisk kina i aktorów związanych z gigantycznymi franczyzami, takimi jak "Mission: Impossible" czy filmy Marvela (rekord pobił podobno Robert Downey Jr. w "Avengers: Doomsday"). W przypadku komedii i dramatów podobne wynagrodzenia praktycznie się nie zdarzają.
Meryl Streep, Anne Hathaway i Emily Blunt mogą zarobić jeszcze więcej
To jednak dopiero początek. Oprócz wielomilionowych gaż aktorki zapewniły sobie także lukratywne bonusy uzależnione od wyników box office'u, podaje "Variety". Tego typu premie są standardem przy największych hollywoodzkich produkcjach, ale w przypadku "Diabeł ubiera się u Prady 2" miały zacząć wypłacać się wyjątkowo szybko.
Dalsza część artykułu poniżej.
Film, który wszedł na ekrany 1 maja, błyskawicznie przekroczył bowiem granicę 300 mln dolarów wpływów na świecie i przez cały czas przyciąga tłumy do kin. Według dwóch źródeł cytowanych przez Variety każda z aktorek może finalnie zarobić ponad 20 mln dolarów, jeżeli zainteresowanie produkcją utrzyma się w kolejnych tygodniach.
Oznacza to, iż samo trio gwiazd kosztowało studio 20th Century Studios aż 37,5 mln dolarów już na etapie podstawowych gaż. jeżeli doliczyć do tego bonusy uzależnione od wyników box office'u, ostateczna kwota może przekroczyć choćby 60 mln dolarów.
Warto dodać, iż budżet "Diabeł ubiera się u Prady 2" wyniósł około 100 mln dolarów. Reżyser David Frankel już wcześniej przyznał, iż ogromna część tej kwoty została przeznaczona właśnie na obsadę. I trudno się temu dziwić – to przede wszystkim powrót uwielbianej czwórki: Meryl Streep, Anne Hathaway, Emily Blunt i Stanleya Tucci przyciągnął widzów do kin.
Przypomnijmy, iż oryginalny "Diabeł ubiera się do Prady" trafił do kin w 2006 roku. Film kosztował około 35 mln dolarów, a ostatecznie zarobił na świecie aż 326 mln. Z czasem stał się jednym z jeden z najbardziej kultowych tytułów popkultury XXI wieku, a Miranda Priestly stała się absolutnie ikoniczną postacią. Więcej o fenomenie filmu sprzed 20 lat piszemy tutaj.




