Gwiazdor zagrał u Polaka. Komuniści zakazali wyświetlania filmu

film.wp.pl 1 dzień temu
Odejście Sama Neilla poruszyło świat kina. Dla wielu widzów na zawsze pozostanie nieustraszonym drem Alanem Grantem. Nowozelandzki aktor był jednak filmowym kameleonem, którego role stanowiły emocjonalny spektakl. Jeden z najintensywniejszych portretów stworzył pod okiem Andrzeja Żuławskiego.
Idź do oryginalnego materiału