Teorie na temat sekretnego finału „Stranger Things” powoli gasną – wszak nie sprawdziły się aż dwie spekulowane daty premiery. O fanowskim ruchu wypowiedział się teraz jeden z gwiazdorów hitu Netfliksa.
Fani „Stranger Things” nigdy nie byli równie kreatywni, co w przeciągu ostatnich parunastu dni. Od noworocznej premiery 8. odcinka w mediach społecznościowych aż wrzało od teorii o wielkim sekrecie Dufferów i Netfliksa. Oto co mówi o tym Charlie Heaton, grający Jonathana.
Stranger Things – sekretny finał ma nową datę „premiery”
Według teorii zebranych pod tagiem #conformitygate ukryty odcinek 5. sezonu „Stranger Things” miał wyjść 7 stycznia, ale gdy ten się nie pojawił, fani zaczęli wierzyć, iż premiera będzie kilka dni później. Niezależnie czy stoi za tym niezadowolenie z tego jak potoczył się 5. sezon, czy po prostu niepogodzenie z faktem, iż to już koniec, domysły dosadnie skwitował właśnie Charlie Heaton.
— Nie jestem w mediach społecznościowych, więc opowiedział mi o tym wszystkim mój przyjaciel. Jest to trochę szalone – mówił aktor podczas eventu stacji HBO.
Charlie Heaton reacts to Conformity Gate theory pic.twitter.com/6sYq9gvnwr
— Stranger Things Memes (@SThingsMeme) January 9, 2026
Do tematu odniosło się kilka nazwisk zza kulis serialu. Gulf News przytacza m.in. wypowiedź stylistki Sarah Hindsgaul, która sądzi, iż fani nie potrafią pożegnać się ulubionymi bohaterami.
— Myślę, iż historia dobiegła końca. Mam poczucie, iż ludziom trudno jest się pożegnać. Myślę, iż przechodzi się przez różne fazy żałoby – i jednym z nich jest wyparcie i złość.
Jeżeli i wam trudno pogodzić się z faktem, iż to już koniec „Stranger Things”, sprawdźcie, co takiego Dufferowie powiedzieli na temat powrotu do Hawkins… za 10 lat. A co sądzicie o niedopowiedzeniach na temat losu Jedenastki?















