Gwiazda "Miasta 44" usunęła się w cień. Teraz postanowiła o sobie przypomnieć

gazeta.pl 2 godzin temu
Zofia Wichłacz jeszcze kilka lat temu była uznawana za jedną z najbardziej obiecujących aktorek młodego pokolenia w Polsce. Później słuch o niej zaginął. Teraz postanowiła ponownie zaznaczyć swoją obecność w branży.Zofia Wichłacz była jedną z najmłodszych aktorek spośród gwiazd "Miasta 44". Już wtedy, gdy do kin wchodziła produkcja Jana Komasy, mówiło się, iż 19-letnia wówczas aktorka będzie miała świetną przyszłość, pełną wielu propozycji aktorskich. Po ogromnym sukcesie filmu mogliśmy zobaczyć Wichłacz w filmie Andrzeja Wajdy "Powidoki". Wystapiła też w kilku innych hitach. Na tym się jednak skończyło. Teraz, po dłuższej nieobecności, aktorka dała o sobie znać.
REKLAMA






Zobacz wideo

Baar ogląda tenisa. Obroniła Świątek przed hejtem



Pamiętacie jeszcze Zofię Wichłacz z "Miasta 44"? Zniknęła z show-biznesu, a teraz dała o sobie znaćZofia Wichłacz przez długi czas nie udzielała się w show-biznesie. Nagle jednak dała o sobie znać na Facebooku. Udostępniła swoje zdjęcia i napisała wymowne słowa. "Drodzy znajomi filmowi, reżyserki/rzy, producentki/ci, scenarzystki/ści i inni. W ostatnich latach byłam trochę mniej obecna 'w branży', jednak przyszedł moment, iż zatęskniłam za graniem i za kinem - szczególnie tym autorskim, odważnym, niebanalnym" - zaczęła. Wyznała również, czym zajmowała się w ostatnim czasie. Okazało się, iż była na studiach z psychologii. "Podczas tych czterech lat, wypełnionych studiami z psychologii, zrobiłam jeden film, właśnie w mojej ocenie niebanalny i ciekawy, i zapraszam na niego do kin od 20.02 - 'Zima pod znakiem Wrony'" - czytamy.Zofia Wichłacz napisała również, iż jest otwarta na nowe wyzwania. Z chęcią podjęłaby współpracę i wróciła do branży filmowej. "Następnie chętnych wymianą doświadczeń i energii zapraszam na wiosnę na kawę. U mnie na pewno wiele dobrego się działo i zebrałam mnóstwo inspiracji, i energii twórczej! (...) Także zapraszam, uśmiecham się i przypominam! Fajnie będzie znów spotkać się przy pracy" - skwitowała. Czy chcecie zobaczyć ją w innych produkcjach?Zofia Wichłacz nie skończyła szkoły teatralnej. Zrezygnowała po semestrzeZofia Wichłacz ma za sobą wiele ról, które gwałtownie przyniosły jej uznanie zarówno w kraju, jak i poza jego granicami. Wówczas nie chciała jednak osiąść na laurach, dlatego podjęła naukę w Akademii Teatralnej w Warszawie, z której odeszła już po pierwszym semestrze. - Czułam, iż z każdym tygodniem, miesiącem spędzonym w tej instytucji zamykam się bardziej, staję się bardziej lękliwa, wycofana, przerażona - wyznała jakiś czas temu cytowana przez Plejadę. ZOBACZ TEŻ: Widzowie ją kochali, a mężczyźni tracili dla niej głowy. Mało kto zna burzliwą historię miłosną Korsakówny
Idź do oryginalnego materiału