Wydawało się, iż po wywiadzie z Putinem, w trakcie którego amerykański dziennikarz dał rosyjskiemu dyktatorowi przestrzeń, by ten szerzył swoją propagandę przed światową publicznością, Tucker Carlson, ciągle jedna z największych medialnych gwiazd amerykańskiej prawicy, nie może już niżej upaść. Jak się jednak okazuje, jak najbardziej mógł – pisze dla Wirtualnej Polski Jakub Majmurek.