Fani Guns N’ Roses mogą w przyszłym roku rzadziej oglądać zespół na żywo. Po zakończeniu zaplanowanych koncertów w Azji i Australii grupa zamierza zrobić sobie przerwę od tras koncertowych. Nie oznacza to jednak muzycznej bezczynności. Slash zdradził, iż zespół ma sporo niewykorzystanego materiału, nad którym chciałby wreszcie popracować.
W wywiadzie dla programu „Trunk Nation” gitarzysta przyznał, iż zebranie wszystkich pomysłów i przekształcenie ich w gotowe utwory będzie wymagało czasu. Podkreślił również, iż praca nad nową muzyką podczas koncertowego tournée jest wyjątkowo trudna.
– Uporamy się z tymi koncertami i w przyszłym roku zrobimy sobie wolne. Ale mamy sporo materiału do opracowania i mam nadzieję, iż tym się właśnie zajmiemy. Mamy tyle materiału, ale jest on rozgrzebany. Przeczesanie tego materiału i praca nad nim zajmie dużo czasu i wysiłku. A tego nie da się robić na trasie – powiedział Slash.
Gitarzysta wyjaśnił także, iż choć komponowanie w trasie nie stanowi dla niego większego problemu, pozostali członkowie zespołu pracują nad muzyką indywidualnie. Axl Rose, Duff McKagan i Slash mają własne pomysły, ale zebranie wszystkich w jednym miejscu podczas tournée jest niezwykle trudne.
Czy przerwa od koncertowania zaowocuje nowym albumem Guns N’ Roses? Na razie nie ma oficjalnej zapowiedzi takiego wydawnictwa, jednak słowa Slasha dają fanom powody do optymizmu. Być może 2027 rok przyniesie wreszcie konkrety dotyczące nowej muzyki zespołu.
Tymczasem sam Slash nie zamierza zwalniać tempa. Gitarzysta będzie promował swój album studyjny „Flying Blind”, którego premierę zaplanowano na 26 lutego 2027 roku. W ramach trasy koncertowej artysta wystąpi również w Polsce – 9 czerwca 2027 roku na Letniej Scenie Progresji w Warszawie.
Wygląda więc na to, iż przyszły rok może przynieść mniej koncertów Guns N’ Roses, ale być może więcej czasu poświęconego na tworzenie nowej muzyki. Dla fanów zespołu to perspektywa, na którą czekają od dawna.

















