Najnowsza produkcja STA to spektakl dyplomowy studentów trzeciego roku, przygotowany pod kierunkiem reżysera Karola Bijaty na podstawie tekstu Mateusza Pakuły. Dla młodych aktorów jest to kolejny istotny etap edukacji i okazja do zaprezentowania swoich umiejętności przed publicznością.
Twórcy sięgnęli po motyw znany z „Podróży Guliwera”, jednak zamiast tradycyjnej adaptacji literackiej przygotowali opowieść mocno osadzoną w dzisiejszej rzeczywistości. Tytułowy bohater odwiedza kolejne wyspy, a każda z nich symbolizuje inne zjawisko społeczne i problemy, z którymi mierzy się współczesny człowiek.
– Guliwer w oryginale podróżuje po wyspach, u nas również, i każda wyspa ma swoją specyfikę i problem, który dotyczy naszego współczesnego świata – wyjaśniała Aleksandra Rumińska w rozmowie z Joanną Sobocińską-Korczak.
Pierwszym przystankiem bohatera jest wyspa Liliputów, na której twórcy podejmują temat konsumpcjonizmu, władzy i mechanizmów kontroli społecznej. Scena została zbudowana w konwencji telewizyjnego talk-show. Początkowo prowadzący stara się zachować pozory normalności, jednak wraz z rozwojem wydarzeń jego frustracja narasta, odsłaniając prawdziwe emocje i ukryte mechanizmy rządzące przedstawionym światem.
Kolejna wyspa przenosi widzów w rzeczywistość internetu, gdzie granica między prawdą a fałszem staje się coraz trudniejsza do uchwycenia. Guliwer próbuje zrozumieć reguły funkcjonowania tego świata, jednak gwałtownie odkrywa, iż nie sposób w pełni kontrolować informacji i emocji, które krążą w wirtualnej przestrzeni.
Twórcy zwracają uwagę na paradoks współczesnej komunikacji. Z jednej strony internet pozwala niemal wszystko utrwalić, z drugiej – coraz trudniej ustalić, kto stoi za konkretnymi treściami, jakie są jego intencje i czy przekazywane informacje mają cokolwiek wspólnego z rzeczywistością.
Znacznie poważniejszy ton przybiera wizyta na wyspie Hibakuszy. To fragment przedstawienia poświęcony ludziom, którym konflikty i dramatyczne wydarzenia odbierają możliwość realizowania marzeń oraz prowadzenia normalnego życia. Jak tłumaczyła aktorka, chodzi o dostrzeżenie drugiego człowieka, który niezależnie od miejsca zamieszkania może mieć podobne potrzeby, nadzieje i pragnienia.
Ostatnia z wysp, nazwana wyspą Troskliwych Misiów, przypomina niekończące się przeglądanie TikToka. Bohater zostaje zasypany bodźcami, obrazami i informacjami, które zmieniają się tak szybko, iż trudno odnaleźć wśród nich sens. To także opowieść o maskach zakładanych w codziennym życiu i próbach dopasowania się do rzeczywistości, która nieustannie narzuca nowe wzorce.
Wszystkie te historie tworzą wielowątkowy spektakl, w którym humor, groteska i teatralna forma stają się narzędziami do opowiadania o bardzo poważnych sprawach.
Premiera jest również ważnym sprawdzianem dla młodych aktorów. Jak wyjaśniał Łukasz Chrzuszcz, praca z osobami, które dopiero zdobywają doświadczenie sceniczne, wymaga szczególnego podejścia ze strony reżyserów. Dlatego STA stawia na współpracę z twórcami, którzy potrafią nie tylko realizować własne koncepcje artystyczne, ale także rozwijać umiejętności początkujących wykonawców.
W przypadku najnowszego spektaklu pomysł narodził się już wcześniej. Pierwsza wersja została zaprezentowana podczas czerwcowego pokazu, a pozytywny odbiór zachęcił twórców do rozbudowania projektu i przygotowania pełnoprawnej premiery.
Zdaniem prezesa Stowarzyszenia The Art jedną z największych zalet przedstawień realizowanych przez młodych aktorów jest ich autentyczność i energia. Osoby występujące na scenie nie są jeszcze obciążone zawodową rutyną, dlatego chętnie eksperymentują i odważnie podchodzą do nowych wyzwań.
Co istotne, społeczność STA tworzą ludzie o bardzo różnych doświadczeniach. Są wśród nich nie tylko osoby przygotowujące się do kariery aktorskiej, ale także przedstawiciele innych zawodów, między innymi lekarze, stomatolodzy czy inżynierowie.
– Dzięki temu faktycznie to, co robimy, jest naszą pasją, a nie tylko pracą – podkreślała Aleksandra Rumińska, zwracając uwagę na różnorodność środowiska skupionego wokół STA.
Efekty tej pracy coraz wyraźniej dostrzega publiczność. Jak poinformował Łukasz Chrzuszcz, od początku obecnego sezonu zainteresowanie przedstawieniami znacząco wzrosło.
– Już teraz, od początku sezonu, zauważamy wzrost widowni tak o dobre 30 procent, co nas ogromnie cieszy – mówił gość programu „Hej Poznań”.
STA ma już grono stałych widzów, którzy regularnie wracają na kolejne przedstawienia. Rosnące zainteresowanie przekłada się również na intensywniejsze wykorzystanie drugiej sceny.
Najbliższa premiera jest jedynie częścią wyjątkowo bogatego programu artystycznego. Od września do grudnia twórcy związani ze STA planują łącznie dziesięć premier, uwzględniając również spektakle przygotowywane przez grupy 30+.
Jeszcze w tym roku publiczność ma zobaczyć między innymi trzecią część „Szóstej klepki”, która zdążyła już zdobyć popularność wśród widzów, a także spektakl „Brel” w reżyserii Michała Kocurka i choreografii Natalii Jeszke oraz „Blanche” przygotowywaną przez Annę Ciszawską.
Kolejne projekty dyplomowe zaplanowano na przyszły rok. Młodzi aktorzy mają współpracować między innymi z Maciejem Walterem i Zdenką Pszczołowską.
Szczególnym powodem do dumy dla poznańskiego środowiska teatralnego jest również zaproszenie na krakowski festiwal Boska Komedia. W grudniu STA po raz pierwszy zaprezentuje się podczas tego prestiżowego wydarzenia ze spektaklem „Wściekłe suki”, wyreżyserowanym przez Zdenkę Pszczołowską.
Łukasz Chrzuszcz nie ukrywał, iż udział w festiwalu jest jednym z najważniejszych dotychczasowych osiągnięć zespołu. To również szansa na pokazanie szerszej publiczności efektów pracy młodych artystów związanych z Poznaniem.
Podczas rozmowy wspomniano także o sukcesach indywidualnych. Jeden z uczestników trzeciego roku otrzymał wyróżnienie na Ogólnopolskim Festiwalu Monodramów w Łodzi, co dodatkowo potwierdza rosnącą aktywność artystyczną środowiska STA.
Goście programu podkreślali, iż nie traktują swojej działalności jako konkurencji dla pozostałych poznańskich scen. Przeciwnie, zachęcają mieszkańców do jak najczęstszego uczestnictwa w życiu teatralnym miasta i poznawania różnorodnych form scenicznych.
Premiera „Mój niepokój ma przy sobie broń” odbędzie się w piątek, 16 października. Spektakle dyplomowe pozostają następnie w repertuarze STA, dzięki czemu widzowie mają możliwość obejrzenia ich także w kolejnych terminach.




![Medale i wyróżnienia dla małżeństw z gminy Rzekuń [ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/851041679_1524925389662610_3685387763882951660_n.jpg)








