Gródź i rządź. Zamki i fosy chroniły nas przez wieki. Dziś króluje grodzenioza | Gródź i rządź

polityka.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: materiały prasowe


Lary i penaty to w rzymskiej mitologii byty niepozorne, ale ważne – strzegły bezpieczeństwa i dóbr domowników. Przypomina o nich nowa wystawa na Wawelu. Miejsce adekwatne, bo jest tam czego strzec. Zimno i upał, deszcz i wicher, powódź i pożar od setek lat czyhały tylko, by nasze chałupy, kamienice, dwory czy pałace obrócić w perzynę. Do listy nieszczęść dochodziły zarazy, a przede wszystkim złe intencje innych ludzi: najeźdźców i złodziei. Powstawaniu wszelkiego rodzaju siedzib do zamieszkania od zawsze towarzyszyły więc różne zabezpieczenia. Od kamienia, którym blokowaliśmy wejście do groty, po dzisiejsze skomplikowane systemy alarmowe.

Ludzie zawsze chronili swe domostwa na dwa sposoby: praktyczny i symboliczny. Pierwszy to wszelkiego rodzaju grodzenia, zamki, zasuwy, rygle czy łańcuchy w drzwiach, okiennice i kraty w oknach. Swego czasu z narastającym zdziwieniem obserwowałem mury otaczające wille i domy jednorodzinne w eleganckiej dzielnicy São Paulo. Niezależnie od imponujących parametrów (trzy metry wysokości to norma) praktycznie wszystkie zwieńczone były poskręcanymi drutami kolczastymi, jakie znamy z widoków więzień lub wojennych okopów. Wytłumaczono mi, iż to u nich najbardziej skuteczny sposób na nieproszonych gości.

Oczywiście postęp techniczny zrobił swoje. Mamy już nie tylko antywłamaniowe rolety, pancerne szyby, ale też skomplikowane systemy monitoringu i alarmów, z takimi cudami jak inteligentna telewizja przemysłowa, kamery termowizyjne i multispektralne, kontrolę dostępu opartą na biometrii, bariery laserowe itd. W samym tylko Londynie w publicznej przestrzeni umieszczonych jest blisko milion (!) kamer CCTV, co zamienia powoli kwestię bezpieczeństwa w problem inwigilacji. Można powiedzieć, iż współczesne lary i penaty to raczej cyborgi niż duszki.

Symboliczny – lub magiczny – sposób chronienia domostw to z kolei wiara w owe duszki, które niekiedy należało dopieszczać (jeśli dobre), kiedy indziej zaś odstraszać (jeśli złe).

Idź do oryginalnego materiału