Para Wino w Jazzkinie zagrali udany koncert, były pomyłki i wyjebki, ale sama atmosfera i żywiołowość rekompensowała, zadym i afer jak w Żaganiu tym razem brak. Kolejny po nich Sajgon miał trudne zadanie, bo choć poprawni i z materiałem przepróbowanym i może i technicznie lepszym, to jednak niespecjalnie mnie porwali i styrany spierdoliłem przed końcem.
osobisty sountrack chwil przejebanych:
www.youtube.com/embed/Rn4OcUHeRj4Statystyki: autor: blue_calx — 54 min. temu