
Nagasaki Sunrise jest z Lizbony i śpiewa o bitwach na Pacyfiku. Granie to dosyć niecodzienne, bo z jednej strony królują tu nieprzerwane podnoszące na duchu solówki i wokale jak z jakiego US Powera, a z drugiej d beatowe zagrywki i brud japońskiego hardcore'a, tworząc o tyle dziwaczną, co wybuchową mieszankę.
Nie wiem, do czego to podobne, może do Syphilitic Vaginas, tylko brzmienie nie tak piwniczne. W każdym razie, jestem na początku pierwszego odsłuchu niespełna 27-minutowego Distrojera, ale zapowiada się, iż sporo dobrej zabawy przede mną. Póki co nie jestem pewien, czy to speed, power, d beat czy co to kurwa jest, ale jest mocno dobre.
Skład:
Speedfaias Nagasaki - Bass Midnight Priest, Roädscüm, Flageladör (live), ex-Reis do Asfalto
War Tank Nagasaki - Drums Dolmen Gate, Midnight Priest, Vürmo, Flageladör (live), ex-Ravensire, ex-The Unholy
Iron Fist Nagasaki - Guitars Alkateya, Midnight Priest, Veneno California, ex-Filii Nigrantium Infernalium, ex-Josué o Salvador em Busca da Perdição, ex-Legion of the Sadists, ex-Oitentas Pelas Ventas, ex-Zündapp Speedkings
Gasolizna Nagasaki - Vocals
▼ Muzycy koncertowi
Kiko - Guitars Dolmen Gate
2020 - Turn on the Power [EP]
2021 - Distalgia
2024 - Battlescars / Nagasaki Sunrise [split]
2024 - Distroyer
iframe iframe
MA: https://www.metal-archives.com/bands/Na ... 3540491170
BC: https://nagasakisunrise.bandcamp.com/music
Statystyki: autor: yog — 7 min. temu









