Punktem wyjścia stało się pytanie o bluźnierstwo: czy jest ono jedynie prowokacją, czy raczej niezbędnym impulsem rozwoju kultury. Rozmówcy zgodnie podkreślali, iż sztuka niemal zawsze rodzi się z przekroczenia — momentu, w którym artysta przestaje jedynie odtwarzać reguły, a zaczyna je podważać, naginać lub tworzyć własne. To właśnie w tym napięciu między zakazem a wolnością pojawia się przestrzeń twórcza.
Debata pokazała, iż sacrum i profanum nie są przeciwieństwami, ale pozostają ze sobą w nieustannym dialogu. Jedno potrzebuje drugiego: normy prowokują bunt, a przekroczenie nadaje sens samym zasadom. W świecie, który coraz częściej wydaje się pozbawiony trwałych reguł, artyści — jak zauważali uczestnicy — muszą sami wyznaczać granice i brać odpowiedzialność za ich przesuwanie.
W rozmowie powracał także motyw rytmu jako czegoś pierwotnego i wspólnego dla wszystkich form sztuki — od antycznych rytuałów i literatury romantycznej po muzykę elektroniczną. To właśnie rytm, obecny w kulturze od jej najdawniejszych początków, został wskazany jako możliwe źródło doświadczenia sacrum i element łączący przeszłość z teraźniejszością.
Dyskutanci zastanawiali się również, czy w sztuce można jeszcze wymyślić coś naprawdę nowego. Choć historia kultury wielokrotnie ogłaszała własny koniec, każda epoka odnajdywała "nową tubkę farby" — nowy język, technikę lub wrażliwość, które pozwalały opowiadać świat na nowo.
Organizatorami debaty są Onet i Teatr Wielki - Opera Narodowa, partnerem debaty jest IMPACT.






