Jung należy dziś do tych myślicieli, których nazwisko jest znacznie popularniejsze niż ich dzieło. Cień bywa internetowym określeniem wszystkiego, czego w sobie nie lubimy, persona zostaje sprowadzona do społecznej maski, a archetyp do gotowego typu bohatera. W poradnikach, podcastach i opowieściach o kinie jego pojęcia krążą swobodnie, często oderwane od klinicznego i filozoficznego zaplecza. „Encyklopedia psychologii analitycznej Junga” Kazimierza Pajora powstała właśnie po to, by przywrócić im ciężar. To imponująca, licząca 791 stron próba uporządkowania języka, który stał się częścią kultury, zanim większość odbiorców zdążyła zrozumieć, jak skomplikowany system za nim stoi.