Oryginalna uroda, magnetyzm na ekranie, role u najwybitniejszych reżyserów. Zofia Saretok miała wszystko, by zostać gwiazdą polskiego kina. Grała w "Popiołach" i "Faraonie" – największych produkcjach lat 60. Ale zawsze pozostawała z boku. Z sukcesem niby na horyzoncie, ale poza zasięgiem.